Wszystkie chciałybyśmy zgłębić tajemnicę młodego wyglądu Keanu Reevesa – i fakt, że jest mężczyzną, nie ma tu żadnego znaczenia. Pamiętacie legendarny mem, na którym zdjęcia aktora zestawiono z postaciami na obrazach sprzed kilkuset lat? Gwiazdor „Matrixa” wydaje się wcale nie starzeć, ba, mieć dar nieśmiertelności – a dowodem na to ma być rzekome podobieństwo do XIX-wiecznego aktora Paul Mouneta, którego ciała po śmierci nigdy nie odnaleziono. Tak przynajmniej twierdzą autorzy strony keanuisimmortal.com.

Keanu Reeves w 2019 roku w wieku 55 lat / Getty Images

Ale żarty na bok. Keanu Reeves, choć wcale nie wydaje się przykładać wagi do swojego wyglądu, w rzeczywistości bardzo dba o cerę. Dowód? To jemu można zawdzięczać wynalezienie jednej z najpopularniejszych maseczek upiększających na świecie. Zaczęło się niewinnie – pracujący w Hollywood Shannon i Glenn Dellimore w 2008 na którymś z branżowych przyjęć poznali Keanu. Aktor żalił się, że widzi u siebie coraz więcej zmarszczek, do późna w nocy czyta scenariusze i nie ma czasu, aby przygotować swoją skórę do występu przed kamerą. „Mam tylko 10 minut przed wyjściem na plan i chcę wyglądać tak, jakbym właśnie wrócił od kosmetyczki” – powiedział. Małżeństwo zrobiło szybki research i okazało się, że w tym czasie na rynku nie było żadnych kosmetyków, które poprawiałyby natychmiastowo wygląd cery. Postanowili więc sami stworzyć produkt, który zadziała od razu po aplikacji.

Jak działa maska GlamGlow?

Założyciele marki swój kosmetyk postanowili oprzeć na naturalnych składnikach złuszczających i rozjaśniających, dla których bazą została śródziemnomorska glinka. W składzie maski można znaleźć m.in. liście zielonej herbaty o właściwościach antyoksydacyjnych i wulkaniczny pumeks, który peelinguje, wygładza i rozświetla cerę. Połączenie ich z detoksykującą i matującą glinką powoduje, że cera od razu po zastosowaniu maseczki staje się gładsza, jaśniejsza i uzyskuje ładniejszy koloryt. Pory zostają dogłębnie oczyszczone i mniej rzucają się w oczy. Wizualnie skóra wygląda na odmłodzoną. Maskę wystarczy nałożyć na twarz na ok. 10 minut, a następnie zmyć masując skórę okrężnymi ruchami, co pomaga złuszczyć martwe komórki naskórka.

Shannon i Glenn Dellimore zaczęli wręczać słoiczki z maseczką GlamGlow swoim hollywoodzkim przyjaciołom. Z czasem coraz więcej gwiazd zaczęło się dopominać o opakowanie dla siebie. Używał jej już nie tylko Keanu Reeves, ale także Beyoncé, Jay-Z, Jeremy Piven, Nina Dobrev i Natalie Portman. Ten sukces skłonił założycieli GlamGlow do wypuszczenia masek na rynek masowy – niedługo potem stały się bestsellerami. Dziś marka oferuje nie tylko maski, ale także kremy, żele, serum, olejki czy toniki złuszczające.

W Polsce produkty GlamGlow znajdziesz w perfumeriach Douglas, Sephora czy Notnino. Klasyczną maskę YouthMood kupisz już za 65 zł (15 g). Oto kilka innych bestsellerów:

Zobacz też: 8 kremów nawilżających, które uwielbiają gwiazdy i modelki