Kwas glikolowy, tak jak witamina C, stał się ulubieńcem marek kosmetycznych. Ten składnik można znaleźć w kremach, tonikach, jak i produktach typu serum. Jego działanie jest spektakularne, ale przy stosowaniu kosmetyków z kwasem AHA trzeba pamiętać o kilku zasadach. Nie można go łączyć, ze wspomnianą witaminą C czy retinolem (można je wszystkie aplikować, ale tylko o różnych porach dnia) i należy zaopatrzyć się w odpowiedni krem z filtrem - tak, również zimą. Gdy już spełnimy te warunki, po kilku tygodniach kuracji zobaczymy pierwsze (spektakularne!) efekty. Zwłaszcza jeśli sięgniemy po najlepsze kosmetyki. Ten polecają dziennikarki z całego świata. 

Najlepsze toniki z kwasami. 7 kosmetyków złuszczających, które warto kupić >>

To serum z kwasem glikolowym ma status kosmetyku kultowego. Zmniejsza widoczność zmarszczek, redukuje opuchliznę, regeneruje skórę i sprawia, że cera jest pełna blasku

Ten słynny składnik dogłębnie oczyszcza skórę, nawet pory, regeneruje skórę, usuwa przebarwienia wywołane promieniami słonecznymi, zmniejsza widoczność zmarszczek, a nawet redukuje opuchlinę. Kwas glikolowy składa się z bardzo małych cząsteczek, dlatego może dogłębnie penetrować skórę. Na ten komponent z grupy kwasów AHA powinny zdecydować się również osoby z bliznami potrądzikowymi i pragnące odpowiednio nawilżyć skórę i spowolnić procesy starzenia się. Już nie będziemy dalej trzymać w niepewności. Chodzi o produkt od marki Sunday Riley, a dokładnie o słynny "Good Genes". W jego składzie znajdziemy także ekstrakt z lukrecji, trawy cytrynowej (ma właściwości oczyszczające) oraz ze sfermentowanej opuncji.

Jego jedynym minusem jest... cena. Za15 ml opakowanie zapłacimy aż 205 zł, a za 30 ml już 409 zł. 

Serum Sunday Riley, Good Genes. Opinie o produkcie

"Jeśli ktoś może sobie pozwolić to polecam wypróbować, ale opłaca się kupić duże opakowanie. Po zużyciu tego mniejszego niestety nie zdążymy nawet zauważyć efektów."

"Kupuję go od lat, a za każdym razem, gdy próbuję czegoś nowego, moja skóra po prostu tego nie lubi, więc wracam do Good Genes"

"To jeden z 5 produktów, bez których absolutnie nie mogę żyć. Robi wszystko, co podaje producent - rozjaśnia, poprawia teksturę, zmniejsza zaczerwienienia, zapobiega trądzikowi i pomaga oczyścić pory. Nie wysusza skóry, nawet gdy jestem zbyt leniwa, by nałożyć na nią krem nawilżający. "

"Od wieków chciałam go przetestować i bardzo się cieszę, że w końcu to zrobiłam! Mam prawie 40 lat i dzięki temu produktowi moja skóra jest absolutnie rozświetlona i wygląda na oczyszczoną. Zdecydowanie polecam!!"

"Uwielbiam to serum, odkryłam, że kiedy używam go wieczorem, następnego ranka budzę się z nawilżoną i miękką skórą."

"W przypadku tego produktu cena była dla mnie dużym problemem, ale na szczęście test zaczęłam od próbki, która już pomogła na stan mojej cery. Używałam go rano po oczyszczeniu i zauważyłam ogromną różnicę. Nie tylko moja skóra jest bardziej nawilżona, ale także moje pory są mniej zatkane, a twarz wygląda na odświeżoną!"

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sunday Riley (@sundayriley) Wrz 18, 2020 o 8:01 PDT