Jako redaktorka beauty wciąż testuję nowe kosmetyki i sprawdzam, co pojawiło się na rynku lub na jakim punkcie akurat oszalał TikTok. Sięgam również po polecane produkty przez moje przyjaciółki lub to, co akurat przykuje moją uwagę obiecanym przez producenta działaniem. W przypadku tego skandynawskiego kremu cc zainteresowały mnie jego wielofunkcyjne cechy, a także ciekawe, niespotykane składniki aktywne. Kosmetyk, który uwielbiają Skandynawki, okazał się strzałem w 10 i idealnym kremem cc na wiosnę, który zastąpił podkład (i nie tylko). 

Skandynawski krem cc Lumene – działanie 

Krem cc Lumene może zastąpić kilka kosmetyków. Jako zwolenniczka minimalistycznej rutyny pielęgnacyjnej i makijażu “no make-up”, jestem zachwycona tym produktem. Ma lekką konsystencję i pięknie wtapia się w skórę, co daje bardzo naturalny efekt. Kryje zaczerwienienia, nie wchodzi w zmarszczki i ma promienne wykończenie. Jeżeli ktoś woli mocniejszy efekt, z łatwością można budować krycie, dodając kolejne warstwy. Dzięki temu z powodzeniem zastępuję podkład. Dodatkowo, nakładam go tuż po serum, rezygnując z kremu nawilżającego i SPF, ponieważ skandynawski krem cc Lumene zawiera wszystko, czego moja skóra potrzebuje rano  – a to za sprawą wyjątkowych składników aktywnych. 

Przede wszystkim koloryzujący produkt zawiera ochronę przed szkodliwym promieniowaniem SPF 20 (warto pamiętać o reaplikacji, ponieważ to filtr miejski i krótkotrwała ochrona). Dodatkowo, w składzie znajdziemy nordycką borówkę, która ujednolica koloryt. Natomiast za nawilżenie odpowiada arktyczna woda źródlana. Z kolei ekstrakt z liści rozmarynu i olej z nasion słonecznika koją podrażnienia i zaczerwienienia, a także pełnią funkcję przeciwzapalną. 

Skandynawski krem cc Lumene – opinie 

Oprócz rekomendacji redaktorek urody, warto zasięgnąć również opinii innych osób, które miały okazję testować skandynawski krem cc od Lumene. Fragmentu recenzji pochodzą ze strony drogerii Cocolita. 

Rewelacja! Pięknie wygląda na skórze, jak druga skóra. Podoba mi się jego krycie, jest średnie, takie w sam raz na co dzień. Nie wchodzi w zmarszczki, nie roluje się, nie podkreśla suchych skórek, mimo że obecnie mam tendencję do miejscowego przesuszenia skóry. Trwałość też jest dla mnie super. 

recenzuje Magdalena. 

Już kilka tubek tego produktu za mną. Lekko kryjący krem CC, może krycie zbudować w kierunku średniego. Jest leciutki. Mam cerę mieszaną w kierunku tłustej i nie waży mi się w strefie T. Na co dzień, dla osób które potrzebują tylko lekkiego wyrównania kolorytu idealny.

wskazuje zalety kremu cc Agnieszka. 

Świetnie się sprawdza zarówno latem jak i zimą, skóra wygląda zdrowo, promiennie, krycie średnie ale na drobne niedoskonałości się sprawdza, nie czuć go na twarzy. Można wykonać delikatny makijaż cienką warstwą jak i bardziej zaawansowany makijaż , budując krycie i pudrując go (...), 

pisze Dominika.

Krem cc na wiosnę – który wybrać?

Oprócz skandynawskiego Lumene, na rynku są dostępne wielofunkcyjne kremy koloryzujące, które wyrównują koloryt, dają promienne wykończenie i pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia. Poniżej znajdziesz kilka propozycji, na które również warto zwrócić uwagę.