Nienachalny makijaż to już nie tylko znakomita opcja na co dzień, ale także zwieńczenie upiększającej rutyny przed wielkimi wyjściami. To powód, dla którego warto uważnie przejrzeć zawartość kosmetyczki i tym samym upewnić się, że nie brakuje w niej kremu CC. Odpowiednio dobrany kosmetyk pozwala uzyskać eteryczny efekt, który wzorcowo komplementuję urodę, zamiast ją przyćmiewać. Dodatkowo znacząco wpływa na poprawę kondycji skóry, wspierając działanie ulubionych produktów pielęgnacyjnych.

Krem CC SPF 20 od Embryolisse - sprawdzony wybór na wiosnę i lato

Wiadomo nie od dziś, że sztukę wykonywania delikatnego, a zarazem przykuwającego wzrok makijażu do perfekcji opanowały Francuzki. Chcąc dorównać im umiejętnościami, warto zwrócić uwagę na kosmetyki produkowane w sercu ich ojczyzny. To właśnie znad paryskiej Sekwany pochodzi krem CC, dzięki któremu domowe zabiegi upiększające wchodzą na wyższy poziom.

Produkt spod szyldu marki Embryolisse wyróżnia się aksamitną, przyjazną dla skóry formułą. Nietrudno rozprowadzić go po twarzy pędzlem lub gąbeczką, ale z powodzeniem można to robić także palcami. Wystarczy cienka warstwa, by w pełni zakryć przebarwienia i drobne wypryski, a nawet wygładzić pory. To chyba najprostszy przepis na wprowadzenie w życie gorącego trendu balletcore make-up. Całość dopełniają nawilżające właściwości i gwarancja ochrony przeciwsłonecznej, czyli wachlarz korzyści, o których marzymy zwłaszcza w sezonie wiosenno-letnim.

Krem CC SPF 20 od Embryolisse - skład

Krem CC od francuskiej marki Embryolisse stanowi finezyjne połącznie pielęgnacji i makijażu. Nie ulega wątpliwości, że efekty jego działania to zasługa starannie skomponowanego składu. Kwas hialuronowy odpowiada za dogłębne nawilżenie i wygładzenie cery, pomaga też spowolnić procesy starzenia. Utracie wody z naskórka skutecznie zapobiega dodatek gliceryny. Nie mniej ważną funkcję pełnią polisacharydy, nazywane też zastępczym kolagenem. Ten komponent powinien zachwycić wszystkie miłośniczki pielęgnacji anti-aging, ale także posiadaczki cery suchej, którym zależy na zwalczeniu nieprzyjemnego uczucia napięcia i szorstkości. Za nienaganny wygląd makijażu odpowiedzialne są natomiast cząsteczki soft-focus - to one pomagają bez wysiłku zamaskować wszystkie niedoskonałości i zapomnieć o oznakach zmęczenia. Cała ta dobroczynna formuła została oczywiście przetestowana pod czujnym okiem dermatologów.

Balletcore make-up w pełnej krasie - jak wykonać ten ultramodny makijaż?

Balletcore make-up to jeden z najbardziej zachwycających trendów w makijażu na ten rok. Jako że stanowi on pochwałę naturalnego piękna, podstawą do jego wykonania jest zadbana cera. Tutaj z pomocą przychodzą nie tylko kremy CC - równie istotne znaczenie mają nawilżające kremy na dzień i na noc, a także odżywcze sera i esencje, które znacząco wzbogacają domową pielęgnację. W poszukiwaniu kosmetycznych ulubieńców do regularnego stosowania warto zwrócić uwagę na produkty z linii Tomate Glow od francuskiej marki Ella Bache, a zwłaszcza na esencję mikro-peelingującą z kwasami AHA i allantoiną. Już po 7 dniach kuracji zapewnia ona widoczny efekt rozświetlenia i wygładzenia skóry. Zwolenniczki rodzimych kosmetyków będą natomiast zachwycone działaniem kremów z oferty Fuemo, które za sprawą zaawansowanych składników aktywnych są w stanie poradzić sobie z każdym pielęgnacyjnym wyzwaniem.

Młodzieńczy charakter makijażu w stylu balletcore to jednak nie tylko ujednolicona i promienna cera, ale również urzekający akcent w postaci różu do policzków. W tym wypadku warto postawić na kremowy kosmetyk o satynowym wykończeniu. Wizażyści przekonują, że należy aplikować go na boki twarzy, a także na środek nosa. W ten sposób można odjąć sobie nawet kilka lat.