1. Żel do mycia twarzy z SLS

Czy twój żel do mycia twarzy zawiera SLS lub SLES? Lepiej to sprawdź, bo oba składniki fatalnie wpływają na wygląd cery. SLS i SLES, czyli Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate to detergenty, dzięki którym kosmetyki łatwo się pienią i doskonale zmywają brud oraz tłuszcz. Niestety – robią to aż za dobrze, bo razem z nadprogramowym sebum i zanieczyszczeniami, usuwają naturalne lipidy występujące w naskórku. Lipidy te biorą udział w tworzeniu warstwy ochronnej skóry, która ma za zadanie utrzymywać optymalny poziom nawilżenia oraz stanowić barierę przed drobnoustrojami. Codzienne używanie żeli czy pianek z SLS/SLES powoduje powolną degradację bariery ochronnej skóry, co może prowadzić do przesuszenia, podrażnień, zaczerwienienia, nadwrażliwości, większej skłonności do trądziku i innych stanów zapalnych. Nie mówiąc już o przyspieszonym starzeniu się skóry, które jest następstwem jej odwodnienia.

Czego używać w zamian?

Na szczęście oprócz SLS-ów w przemyśle beauty jest dużo innych, delikatniejszych substancji myjących naturalnego pochodzenia. Oczyszczają twarz równie dobrze, ale są łagodniejsze dla warstwy hydrolipidowej skóry. Coco Glucoside, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine – to przykładowe z nich. Ten ostatni występuje na przykład w nawilżającej emulsji do mycia twarzy naturalnej marki Lavido. Kosmetyk jest idealny do codziennego oczyszczania cery, ponieważ oprócz właściwości myjących ma działanie pielęgnujące. Zawiera m.in. wodę z kwiatów dzikiej pomarańczy, wyciąg z marchwi i ekstrakt z granatu, które zwiększają poziom nawilżenia cery oraz przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu się. Emulsja nie daje uczucia ściągniętej skóry – pozostawia ją miękką, gładką i zrelaksowaną.

2. Tonik z alkoholem

Używasz toniku do przemywania twarzy po myciu? To świetnie! Na każdym kroku będziemy podkreślać, jak ważny jest to punkt w codziennej rutynie pielęgnacyjnej. Ale trzeba wiedzieć, że istnieją te dobre i te złe toniki. Złe zawierają alkohol – niechlubny składnik o silnym działaniu wysuszającym skórę, a co za tym idzie, przyspieszającym procesy starzenia. Koniecznie wybadaj skład INCI swojego toniku i jeśli zawiera składnik o nazwie Alcohol Denat. na pierwszych miejscach, a do tego wyraźnie wyczuwasz w nim „spirytusowy” zapach – to znak, że powinnaś się go pozbyć.

Czego używać w zamian?

Na rynku znajdziesz wiele łagodnych toników o dobrym składzie, które koją skórę oraz zapewniają jej wstępną dawkę nawilżenia. Przykładem może być w 100% naturalny Mediterranean Tonic od marki Clarena. Jest to kosmetyk wykonywany ręcznie, pozbawiony wszelkich chemicznych środków konserwujących, bogaty w liczne pielęgnujące wyciągi roślinne (m.in. drogocenny ekstrakt z szafranu, szałwii, jaśminu, malin czy lawendy). Tonik nie tylko przywraca optymalny poziom pH skóry, ale także nawilża, działa przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie oraz uszczelnia ściany naczyń krwionośnych.

Świetną alternatywą dla zwykłego toniku są nawilżające mgiełki – wygodne w użyciu, odświeżające (mogą służyć w ciepłe dni jako sposób na ochłodzenie się) i roztaczające wokół subtelny, kwiatowy zapach. Jesteśmy wielkimi fankami mgiełki Lierac Hydragenist z ultranawilżającym kompleksem Hydra O₂. Jest niezastąpiona zwłaszcza ranem, ponieważ przyspiesza ustępowanie nocnych zagnieceń na twarzy oraz nadaje cerze promienność, eliminując wszystkie oznaki zmęczenia. Świetnie sprawdza się jako przywracający balans kosmetyk po myciu twarzy.

Zobacz też: Tonik do twarzy - jaki wybrać? Ranking 8 najlepszych toników nawilżających

3. Peeling gruboziarnisty

Kosmetyk numer 3, który może pogorszyć stan skóry, to peeling gruboziarnisty. Wydawałoby się, że powinien przysłużyć się do poprawy jej wyglądu – tymczasem w praktyce, mało która cera lubi tak agresywne złuszczanie. Dotyczy to zwłaszcza cer wrażliwych i trądzikowych. Obecne w peelingu gruboziarnistym drobinki dosłownie „rysują” skórę, narażając ją na stres i mikrouszkodzenia. Co więcej, mogą powodować rozsiewanie bakterii po całej twarzy, co sprzyja tworzeniu się zmian trądzikowych. Peelingi o mocno wyczuwalnych pod palcami drobinkach powinny odejść do lamusa.

Czego używać w zamian?

Jeśli lubisz peelingi mechaniczne, wybieraj te z bardzo drobno zmielonymi drobinkami lub pod postacią pudru, np. ryżowego. Tak naprawdę jednak większość typów cer zdecydowanie lepiej toleruje peelingi enzymatyczne. Bazują one na naturalnych enzymach owocowych, które delikatnie rozpuszczają martwy naskórek. Świetnymi opiniami cieszy się peeling ALGOPURE od polskiej marki Sensum Mare. Zawiera kompeks trzech enzymów z żurawiny, papai i mango, a ponadto nawilżające algi oraz przeciwzapalny i łagodzący pieprz tasmański. Kosmetyk skutecznie złuszcza naskórek, ale nie powodując przy tym pieczenia ani zaczerwienienia.

Czytaj też: Peeling ryżowy – sposób Japonek na idealną cerę

4. Chusteczki do demakijażu

Są na celowniku dermatologów od dawna. Trudno zaprzeczyć, że bardzo ułatwiają życie, zwłaszcza podczas wyjazdów – ale twojej skórze mogą poważnie szkodzić. Przede wszystkim wcale nie oczyszczają dobrze skóry. Środek, którymi są nasączone, co prawda rozpuszcza kosmetyki kolorowe, ale bez dodatku wody te jedynie łączą się z zalegającym na skórze sebum i bakteriami. Część wnika w chustkę, ale część pozostaje na skórze – pocieranie jej dodatkowo „wtłacza” cały brud w pory. Ponadto, w składzie chusteczek do demakijażu często można znaleźć agresywne detergenty i konserwanty, na przykład 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol – substancję uwalniającą toksyczny formaldehyd. Na skórę źle wpływa także mocne tarcie, a to jest niezbędne, aby chusteczki w całości usunęły brud.

Czego używać w zamian?

Dla zachowania cery w dobrej kondycji, najlepiej oczyszczać ją dwuetapowo – najpierw hydrofilnym olejkiem lub mleczkiem, które rozpuszczają zanieczyszczenia oraz sebum, a następnie wodą z żelem lub pianką. Jeśli zależy ci na szybkim i wygodnym zmyciu makijażu, możesz sięgnąć po delikatny płyn micelarny o hipoalergicznym składzie – na przykład klasyczny płyn Bioderma Sensibio H2O polecany przez dermatologów i kosmetologów. Pamiętaj jednak, że twarz po zastosowaniu wody micelarnej także trzeba umyć lub przynajmniej opłukać wodą.