Niacynamid (inaczej witamina B3), bo o nim mowa, docenia się za wszechstronność. Na dodatek, to komponent, który można łączyć z prawie każdym składnikiem aktywnym np. retinolem, peptydami, czy kwasem hialuronowym. To samo dotyczy kwasów AHA i BHA, tylko w tym przypadku należy odczekać co najmniej pół godziny, zaaplikować je o innej porze lub innego dnia - podają eksperci beauty. Niacynamid polecany jest do każdego typu skóry, nawet do wrażliwej cery czy z trądzikiem różowatym. Jego właściwości? Dogłębnie nawilża, działa przeciwzmarszczkowo, ujędrnia i napina, zwęża pory, zmniejsza widoczność plam pigmentacyjnych, regeneruje, a także (o czym mówi się najwięcej w przypadku tego składnika) walczy z niedoskonałościami i reguluje produkcję sebum.

A które produkty z tym składnikiem warto kupić? Wybrałyśmy trzy kosmetyki typu serum - wcześniej je przetestowałyśmy na sobie i z czystym sumieniem możemy przyznać, że dają świetne efekty. Również przy powracających niedoskonałościach. 

Miya, serum z prebiotykami do skóry problematycznej

Serum Miya zawiera 2% stężenie witaminy B3, ale to niejedyny składnik, na który warto zwrócić uwagę. Do receptury dodano też 5% miks kwasu azelainowego i gliceryny, prebiotyki, postbiotyk Lactobacillus Ferment oraz ekstrakt z czerwonej akacji. Dzięki temu cera jest zmatowiona, zregenerowana, ukojona, a delikatne przebarwienia wręcz nikną w oczach. Pory są też mniejsze, a wypryski znikają w przeciągu kilku dni. Co ciekawe, serum można nakładać punktowo, jak żele na krostki. 

96,6% składu jest pochodzenia naturalnego, dlatego po ten produkt mogą sięgnąć też kobiety w ciąży oraz te w okresie karmienia. 

Serum z prebiotykami do skóry problematycznej

The Ordinary, Niacynamid 10% + Cynk 1%

Kolejny bestseller na naszej liście. To serum The Ordinary na stałe zagościło w naszej redakcji, zwłaszcza gdy z powodu ciągłego noszenia masek na naszych twarzach zaczął pojawiać się uciążliwy trądzik nazywany potocznie "maskne". Z tym irytującym problemem doskonale poradził sobie kosmetyk z 10% stężeniem niacynamidu. W składzie znajdziemy też sól cynkową kwasu pirolidonokarboksylowego. Proste, ale bardzo skuteczne! Produkt dostępny jest w dwóch rozmiarach: 30 i 60 ml.

"Na początku nie widziałam efektów, ale zachęcona pozytywnymi opiniami postanowiłam dać mu szansę. I bardzo dobrze zrobiłam! Po mniej więcej miesiącu zaczęły znikać podskórne grudki oraz ropne stany zapalne (całą żuchwę miałam zajętą). Po dwóch miesiącach nie było nowych wyprysków a blizny zaczęły się goić. To serum to MAGIA W CZYSTEJ POSTACI!" - napisała Madzialena79 na stronie internetowej popularnej perfumerii. Zgadzamy się z tym zdaniem w 100%.

Jeśli nie chcecie serum, w ofercie The Ordinary znajdziemy też niacynamid w formie proszku.

La Roche-Posay, serum EFFACLAR

Osoby walczące z wypryskami dobrze znają serię Effaclar od La Roche Posay. Produkty z tej linii pomogły wielu osobom, także w przypadku trądziku "dorosłego". Kilka miesięcy temu na rynek trafiło serum właśnie dla osób, które okres dojrzewania już mają dawno za sobą. "Oddziałuje na zaskórniki, pryszcze, przebarwienia i widoczne pory. Formuła bez spłukiwania pozostawia skórę oczyszczoną i w lepszym stanie" - obiecuje producent. I tak rzeczywiście jest. W tej małej niebieskiej buteleczce połączono niacynamid, kwas salicylowy, kwas glikolowy, LHA (kwas lipohydroksylowy, pochodna kwasu salicylowego) oraz kojącą wodę termalną. 

La Roche-Posay, serum EFFACLAR