An Vandevorst i Filip Arickx zgrany duet w życiu prywatnym tworzą już od 1987 roku, czyli od pierwszego momentu, w którym się poznali. Połączenie ich życia zawodowego przyszło po upływie następnej dekady. Wtedy też podjęli decyzję o skonstruowaniu wyjątkowego DNA marki, z którego nie zrezygnowali zresztą do dziś. Ich projekty powinniście kojarzyć z estetycznym kontrastem dwóch światów – męskiego i żeńskiego – które razem tworzą pełną poetyckiej ekstrawagancji, kobiecej lekkości i surowej elegancji całość. Na wybiegach A.F. Vandevorst królowały nawiązania do wojskowych mundurów oraz konstrukcyjne rozwiązania stosowane przy projektowaniu bielizny.

Co wyróżniało tę belgijską markę na tle światowej konkurencji? Pracowali w swoim tempie, zawsze przykładając wagę do najdrobniejszych nawet szczegółów.To piękna, choć trudna misja, która ostatecznie okazała się gwoździem do biznesowej trumny. W oficjalnym oświadczeniu prasowym czytamy:

Dynamika w świecie mody uległa zmianie. Jest bardziej wymagający, niepewny i destrukcyjny niż kiedykolwiek wcześniej. Uświadomiliśmy sobie, że nie będziemy w stanie utrzymać tego samego poziomu kreatywności i wciąż skupiać się na opowiadaniu historii, a nie na samym produkcie. Nie uda się już dłużej pracować w sposób, który zawsze nas wyróżniał. Jesteśmy dumni z tego, co osiągnęliśmy przez ponad dwie dekady i chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym osobom.

Dystans Antwerpia (gdzie na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych narodził się koncept marki) – Paryż (to tu od początku prezentowane były kolekcje belgijskich artytsów) wynosi dokładnie 323 km, jednak droga, którą przez ostatnie 22 lata przebyli An Vandevorst i Filip Arikx wydaje się znacznie dłuższa, miejscami kręta i zdecydowanie bardziej malownicza. To właśnie nad Sekwaną, podczas Paryskiego Tygodnia Mody  zorganizowane zostanie specjalne wydarzenie stanowiące swoiste pożegnanie marki z rynkiem mody. 29 lutego 2020 roku po raz ostatni będziemy mieli okazję podziwiać sylwetki skrupulatnie wyselekcjonowane z liczącego ponad 2000 elementów archiwum (część z nich trafi potem do sprzedaży dla kolekcjonerów i muzeów). Cóż, my nie możemy się już doczekać finałowego show, a An i Filipowi życzymy odnalezienia wszystkiego tego, czego marka A.F. Vandevorst nie była im już w stanie zapewnić. 

Czytaj też: Zac Posen po dwudziestu latach zamyka swoją autorską markę. Firma nie zainteresowała żadnego inwestora