Skoro nawet Google i Facebook zalecają swoim pracownikom drzemki w trakcie pracy, coś musi być na rzeczy. „Nap roomy” to dziś codzienność nie tylko w Dolinie Krzemowej, lecz także w wielu polskich start-upach, a nawet dużych korporacjach. Na drzemkę w porze lunchu można też wyskoczyć poza biuro. We Wrocławiu powstała nawet kawiarenka snu Vinci Power Nap. Nie dostaniesz tam karmelowej latte. Możesz za to skusić się na relaksacyjną sesję w hamaku, zainspirowaną zwyczajem Leonarda da Vinci, który regularnie co cztery godziny ucinał sobie 20-minutowe drzemki. Wiedział, co robi – tyle wystarczy, by ukoić nerwy, odświeżyć umysł i poprawić koncentrację. Przesypiamy około 1/3 życia. Optymalna długość snu jest różna dla każdej z nas. Jednak większość osób potrzebuje 7–9 godzin odpoczynku. Gdy śpimy, nasz mózg przechodzi cykle, których średnia długość wynosi 90  minut, a których w ciągu nocy odbywamy około pięciu. Aby obudzić się wyspaną, zadbaj o właściwe warunki do snu. Wycisz telefon i włącz tryb nocny na 45 minut przed położeniem się do łóżka. Zaopatrz się w maskę na oczy i wygodną poduszkę, najlepiej w jedwabnej poszewce, która nie podrażni nawet najwrażliwszej skóry (np. polskiej marki Dream’in). Unikaj też światła niebieskiego, emitowanego przez urządzenia elektroniczne. Przekazuje ono sygnał do naszego mózgu, że należy zaprzestać produkcji melatoniny. Jeśli masz problemy z zaśnięciem lub budzisz się w nocy, możesz wspomóc się suplementami z melatoniną, walerianą i magnezem, które obniżają poziom stresu. Możesz też skorzystać z relaksujących i medytacyjnych aplikacji, np. Headspace i Calm, które pozwolą ci uspokoić oddech i odprężyć ciało. Niestety, nie możesz wyspać się „na zapas” ani odespać zarwanych nocy. Dlatego staraj się budzić i kłaść spać mniej więcej o tej samej porze (również w weekendy). I wykorzystaj sen na pielęgnację. Nie bez przyczyny maski na noc stały się ostatnio hitem. Nawilżają, dotleniają, regenerują i lekko złuszczają. Efekt – gładka i zrelaksowana twarz od samego rana. Dobrej nocy!