Należycie do nocnych marków, czy rannych ptaszków? Nam zdarza się nastawiać kilkanaście budzików na godzinę przed planowanym obudzeniem się. Za to dźwięk alarmu w telefonie sprawia, że wstajemy z łóżka w nie najlepszym humorze. Nie pomaga nawet pobudka ulubioną piosenką, czy naturalnym światłem wpadającym przez okno (spuszczone rolety to nie jest dobry pomysł). Jednak pewna firma wpadła na pomysł, by budzić śpiochów za pomocą...orgazmu! Tak powstało urządzenie "Little Rooster", które jest połączeniem budzika z wibratorem. Można nastawić go na dowolną godzinę. Gdy ta pojawi się na wyświetlaczu, gadżet wibruje przez 5 minut, ze zwiększającą się częstotliwością. Posiada też przycisk "drzemki", a w opcjach do wyboru znajduje się aż 27 stopni wibracji. Zamiast wibracji, można też ustawić piosenkę. Czy ten pomysł nie jest zbyt szalony?

Osoby, które przetestowały wibrujący budzik przyznały, że używają go również w ciągu dnia. Niekoniecznie w trakcie drzemania. Niektóre kobiety z pomocą urządzenia wprawiają się w seksualny nastrój, lub sprawiają sobie nim przyjemność podczas wykonywania codziennych obowiązków. "Little Rooster" jest mały i, podobno, komfortowy. Nie wadzi w trakcie leżenia czy wykonywania innych ruchów. Wynalazek kosztuje 69 funtów, można kupić go na stronie littleroosterstore.com. Chyba jednak wolimy tradycyjny budzik i dobudzanie się kawą przy biurku!

Powstało urządzenie, które budzi ze snu powodując orgazm - ZDJĘCIA >>

Powstało urządzenie, które budzi ze snu powodując orgazm, fot. mat. prasowe