1. Morrissey "Suedehead"

Szczerość, dystans i urok goryczy. Czujny mistrz Morrissey tu o czymś przypomni, tam na coś otworzy oczy. Mnie niezbędny, niezastąpiony. Tytuł tej piosenki pochodzi od tytułu książki Richarda Allena opowiadającej o gangu skinheadów, ale według Morrissey'a łączy je jedynie czas akcji. 


2. Rykarda Parasol "'Your Arrondissement or Mine" 

Piosenka niezależna, inteligentna, emocjonalna. Rykarda inspiruje komponując, pisząc, śpiewając i żyjąc po swojemu.  



3. Bon Iver "Perth" 

Kuluary osobiste. Kontemplacyjny, klimatyczny utwór do którego często wracam.

 

4. Twilite "I am the sun" 

Akustycznie i bezpretensjonalnie. Mój ulubiony fragment wciągającej opowieści z albumu "Quiet Giant".

 

Tagi

muzykaplaylistamela koteluk

Komentarze

Prezenty na święta