Szeroko komentowane kadry uchwycono w Modenie, gdzie 48-letnia aktorka pracuje aktualnie nad najnowszym projektem. Wciela się w nim w rolę Laury Ferrari, żony założyciela motoryzacyjnego imperium. 

Penélope Cruz w nowej fryzurze 

Tej pochodzącej z Hiszpanii gwiazdy nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. Na kartach historii kina zapisała się wybitnymi rolami w bijących rekordy popularności produkcjach, takich jak „Ból i blask” Pedro Almodóvara, „Volver’, „Nine – Dziewięć”, „Vicky Cristina Barcelona” czy „Matki Równoległe. Wystąpiła także w „American Crime Story: Zabójstwo Versace”, jednym z naszych ulubionych seriali wszechczasów. I choć zazwyczaj – bardzo zresztą słusznie – pojawia się na językach w kontekście swojego talentu, dziś chciałybyśmy oddać hołd jej wyjątkowej urodzie. Tym bardziej, że na horyzoncie pojawił się znakomity ku temu powód. Jaki? Budząca sporo emocji metamorfoza aktorki!

Penélope Cruz w nowej fryzurze na planie "Ferrari" / Getty Images

W sieci opublikowano zdjęcia, na których Penélope, wystylizowana w granatową szmizjerkę sięgającą połowy łydki, obcasy typu Oxford i przeskalowane okulary przeciwsłoneczne, przechadza się włoskimi uliczkami Modeny podczas kręcenia filmu „Ferrari”. Najwięcej emocji wzbudziła jednak fryzura Hiszpanki. Od kruczoczarnego boba w retro klimacie nie sposób oderwać wzroku. „Bosko”, „Wyglądasz przepięknie!” czy „klasyczny vintage look po włosku” komplementują fani za pośrednictwem Twittera. 

Modne fryzury wiosna-lato 2022: 7 najważniejszych trendów, które musisz znać. Te cięcia będą robić furorę>>

Co wiadomo o wyczekiwanej produkcji „Ferrari”? 

Na ten moment o „Ferrari” w reżyserii Michaela Manna nie wiemy jeszcze zbyt wiele. Póki co, zdradzono jedynie przewidywaną datą premiery: 2023 rok oraz nazwiska odtwórców głównych ról: Adam Driver, Shailene Woodley i Penélope Cruz. Ma być to biograficzny portret Enza Ferrari, założyciela słynnej na cały świat wytwórni samochodów wyścigowych i sportowych. Akcja skupi się wokół tragicznych wydarzeń z życia tytułowego bohatera mających miejsce w okolicy 1957 roku. Mowa przede wszystkim o śmierci syna, problemach małżeńskich oraz widmie bankructwa.

Film powstaje w oparciu o książkę „Enzo Ferrari: The Man and the Machine” autorstwa Brocka Yatesa. 

Do odkrycia pozostało więc jeszcze wiele, co do jednego nie ma jednak żadnych wątpliwości: to jedna z tych produkcji, którą po prostu trzeba będzie zobaczyć. I nie, nie tylko ze względu na zjawiskową charakteryzację Penélope Cruz.