Pędzelków fan brush, inaczej zwanych "wachlarzami" używa się zwykle do makijażu twarzy, oczyszczania jej z resztek kosmetyków kolorowych lub nakładania rozświetlacza. Dziś, w wersji mini służą do aplikowania maskary.

Efekt jest raczej minimalistyczny, ale o to właśnie chodzi. Taki trend obserwowaliśmy na pokazach Proenza Schouler czy Balmain. Nie chcemy rzęs ani wydłużyć ani podkręcić, a jedynie delikatnie i subtelnie podkreślić. Ma być jak najbardziej naturalnie. Sztywne, syntetyczne włókna pędzelka minimalizują osadzanie się tuszu na rzęsach i powstawanie grudek.

Pat McGrath wyjaśnia, że mały pędzelek przydaje się też do malowania subtelnych detali.

Jego użyteczność chwalą nie tylko wizażyści. Coraz więcej kobiet docenia jego zalety. W swojej ofercie mają je firmy: MAC, Sephora, Make Up Store, czy Claudio Riaz.

Jak go używać:

Pat McGrath radzi, by końcówkę pędzelka zamoczyć w tuszu, aż nabierze odpowiedniej ilości pigmentu. Następnie delikatnym ruchem "zamiatania" nakładaj maskarę od nasady rzęs, aż po końce. Wizażystka radzi, by nieco więcej produktu nałożyć tuż przy linii rzęs.

Czytaj także:

Trendy lato 2013 - manicure w 3D>>

Botoks w kremie - kosmetyk przyszłości?>>