Pamiętacie jak rok temu okazało się, że Ariana Grande ma tatuaż z błędem? To niejedyna gwiazda, która pochwaliła się nowym rysunkiem na ciele z pewnym mankamentem... Do tej grupy dołączył właśnie Orlando Bloom. Aktor i narzeczonyKAty Perry postanowił uhonorować ważną osobę w swoim życiu właśnie poprzez tatuaż. Niestety ten pomysł nie do końca wyszedł...

Nowy tatuaż Orlando Blooma ma błąd

Orlando Bloom sprawił sobie tatuaż nawiązujący do jego syna Flynna. W tym celu "wydziarał" sobie imię i datę urodzin (z godziną) 9-latka według alfabetu Morse'a. Jego autorem jest artysta Balazs Bercsenyi, który tatuował takie gwiazdy jak Lewis Hamilton, Winnie Harlow, czy Devon Windsor. Niestety zamiast "Flynn" Orlando ma imię "Frynn"... W kodzie litera "R" to kropka, kreska, kropka, za to litera "L" to kropka, kreska, kropka, kropka. Pochodzący z Węgier tatuator odpowiedział już internautom na komentarze o omyłce. "Piękna pamiątka Dla Orlando Blooma i jego syna. I tak, brakuje kropki, wiemy, naprawimy to" - napisał Balazs na swoim instagramie. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez BB (@balazsbercsenyi) Lut 11, 2020 o 8:30 PST