Każdy dzień stara się zacząć od filiżanki kawy na mleku roślinnym i sesji  jogi, na którą najchętniej jeździ rowerem, pokonując trasę Stare Miasto (tam mieszka) – Saska Kępa. – Po takiej sesji czuję się gotowa na rozpoczęcie dnia – opowiada aktorka i pisarka Orina Krajewska. – Nie chodzi tylko o to, co na siebie wkładasz, ale co robisz, żeby dobrze się czuć – mówi, kiedy pytam o jej podejście do mody. Orina gra w serialu, jest prezeską Fundacji Małgorzaty Braunek „Bądź” i autorką książki o holistycznym podejściu do życia i zdrowia. Przygotowując się do jej napisania, przeprowadziła kilkanaście rozmów ze specjalistami z różnych dziedzin medycyny – od tej konwencjonalnej po chińską. To był dla niej impuls do przeorganizowania nie tylko własnego życia, lecz także szafy. 
Na początek zrezygnowała z kupowania w sieciówkach. Dziś świadomie inwestuje w ubrania od lokalnych projektantów. Kiedy ma ochotę na odrobinę modowego szaleństwa, idzie do TK Maxx i szpera w poszukiwaniu jedwabnych koszul czy nowej pary okularów. – Z polskich marek na pierwszym miejscu są u mnie Ania Kuczyńska i L37, a zaraz po nich zaprzyjaźniona krawcowa, która urzeczywistnia moje pomysły – opowiada. Ostatnio Orina uszyła u niej klasyczną czarną spódnicę zapinaną z przodu na guziki, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że ten krój będzie hitem lata. – Mojej szafie najbliżej do stylu kopenhaskiego. Męskie cygaretki lubię łączyć z bufiastą koszulą, a satynową spódnicę z kowbojkami – mówi. W tych ostatnich zakochała się niedawno, ale już zdążyła zgromadzić kilka par od L37. Jednak najbardziej imponująca w szafie Oriny jest szkatułka na biżuterię. Ma w niej mnóstwo błyskotek vintage odziedziczonych po mamie i babci, a obok nich dzieła swojej ulubionej polskiej projektantki, Anki Krystyniak. – Wierzę w moc kamieni szlachetnych i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez amuletów albo medalionów. Ostatnio najczęściej noszę kolczyki Anki Krystyniak z kamieniami lapis-lazuli – mówi. Nie bez powodu, w końcu to symbol intuicji, kiedyś ceniony bardziej niż złoto.

Angelika Warlikowska