5. Dieta raw

Oczyszczanie organizmu z toksyn: 5 najlepszych sposobów na detoks, fot. Fotolia

Detoks bez wyrzeczeń - czy taki istnieje? Okazuje się, że tak i może być szalenie prosty. Jeśli czujemy, że nasza dieta jest ciężka i przeważa w niej za dużo przetworzonych cukrów i tłuszczów, a kawa to jedyny sposób, by rano stanąć na nogi, warto wykonać krok w kierunku stopniowego oczyszczania. Rozwiązaniem są surowe warzywa i owoce, które mają w sobie błonnik, mnóstwo witamin i naturalnie pobudzające cukry w postaci fruktozy. Co najważniejsze, nie skropione tłuszczem i nie skąpane w mącznej bądź czekoladowej panierce, nie są kaloryczne i można się nimi zajadać do woli. Dlatego o doskwierającym głodzie nie ma mowy! Wypróbuj tygodniowej kuracji raw - zdziwisz się, jak bardzo odżyje Twoje ciało.

Przebieg kuracji: Zaplanuj sobie posiłki na każdą porę dnia. Niech rano będą to w szczególności owoce, w postaci sycącego zielonego koktajlu, soku z marchewki, czy sałatki. Im więcej ich zjesz, tym dłużej będziesz najedzona i pobudzona do działania. Na południową przekąskę idealnie nadadzą się orzechy, suszone plastry banana, kawałki kokosa, mango, morele czy żurawina. Niech lunch składa się z surowych warzyw, które wcale nie muszą wypaść gorzej w naturalnej postaci, niż po ugotowaniu - zdziwisz się, jak dobrze smakuje spaghetti z cukinii czy meksykańskie tortille zawijane w liście kapusty pekińskiej. Kolacja może składać się z koktajlu proteinowego na bazie białka konopnego i migdałowego mleka i sycącego budyniu z kaszy gryczanej niepalonej (lub nasion chia) - której nie trzeba gotować, by móc ją zjeść. Już po pierwszych trzech dniach przestaniesz odczuwać potrzebę zjedzenia czegoś niezdrowego, Twój organizm organizm wróci do swojego pierwotnego rytmu. 

Efekty: Narządy wewnętrzne naturalnie oczyszczą się z toksyn, Twoja skóra stanie się promienna i nawilżona. Nieprzetworzona, pełna witamin żywność pozwoli Ci rozpocząć nowy start na drodze do zdrowego odżywiania, dzięki czemu stopniowo wpleciesz do menu swoje ulubione, zdrowe produkty nie siegając już po te gotowe ze sklepowej półki.

Tekst: Zuzanna Ludwig / Green City Life