"Paterson" to rewelacja ubiegłorocznego festiwalu w Cannes. Nie jest to film pełen fajerwerków, a raczej pochwała spokojnego życia tu i teraz, z pięknymi zdjęciami, muzyką i fenomenalną rolą Adama Drivera, znanego z serialu "Dziewczyny".

Tak reżyser Jim Jarmusch mówi o swoim filmie:

Paterson” to spokojna historia. Jej główni bohaterowie nie mają żadnym dramatycznych konfliktów. Struktura filmu jest prosta – śledzimy życie bohaterów przez siedem dni.„Paterson” jest w zamierzeniu celebracją poezji, kryjącej się w drobiazgach, zmianach, codziennych relacjach z innymi. To odtrutka na mroczne, trudne kino pełne problemów bądź akcji. To film, który powinien przepłynąć obok widza, jak obrazy obserwowane przez szybę miejskiego autobusu, jak mechaniczna gondola poruszająca się przez małe, zapomniane miasto.

Paterson (Adam Driver) jest kierowcą miejskiego autobusu. Na pozór niczego mu nie brakuje. Wiedzie spokojne życie razem ze swoją pełną szalonych pomysłów żonę (Golshifteh Farahani), która każdego dnia wymyśla nowy plan na przyszłość. W wolnym czasie pisze wiersze, chodzi na spacery z psem i spotyka się w lokalnym barze z grupą zaprzyjaźnionych ekscentryków. Wszystko wydaje się idylliczne, a wręcz nudne, aż do momentu, w którymna skutek zabawnego zbiegu okoliczności stoicki spokój bohatera zostaje poddany próbie.

Zobacz trailer filmu:

Wrześniowe ELLE z DVD  z filmem "Paterson" kupisz w cenie 29,99 pln.

Nowy numer już w kioskach!