Wróżenie międzynarodowej kariery kolekcji „One Way Ticket To The 90's” bynajmniej nie jest tutaj na wyrost. Firma założona przez Izabelę Godlewską już teraz dostępna jest bowiem w 40 krajach na świecie. Produkty Undress Code kupić można za pośrednictwem strony internetowej albo stacjonarnie: między innymi w warszawskim butiku na Mokotowskiej 51, w paryskiej Galerii Lafayette, szwajcarskim domu handlowym Jelmoli (Zurych) czy prestiżowym Concept storze Il Felino w Tokio. Motyw dalekiej podróży definiuje także najnowszą kampanię. Tym razem jest to jednak podróż w czasie. 

Po ubiegłorocznych powrotach do przełomu lat 20. i 30. wg Wassilego Kandinsky'ego, jesienią 2020 twórcy sesji wizerunkowej do kolekcji „One Way Ticket To The 90's” zapraszają nas na wycieczkę do czasów głośnych teledysków na MTV, kultowych sitcomów, kanciastych komputerów stacjonarnych, kaset wideo i analogowych aparatów fotograficznych. Jest tu luz, blask, sporo śmiechu i retro vibe, który rozbudzi w was sentymenty. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Undress Code (@undresscode) Wrz 30, 2020 o 6:25 PDT

Sama kolekcja – mocna i bardzo zmysłowa jednocześnie – to już estetyczny miks nonszalanckich ninetiesów z kolorowymi latami 80. Do sprzedaży trafiły właśnie nowe komplety i flagowe dla marki body w zaskakującym wydaniu. Królują ultradopasowane, ale i oversize'owe kroje, poduszki podkreślające linię ramion, zwierzęce wzory, półtransparentna siateczka inspirowana trendami prosto ze światowych wybiegów, brokat, zwierzęce wzory i welur  w trzech odsłonach kolorystycznych: klasycznej czerni, głębokim granacie lub ognistym bordo

„Nasza bielizna stworzona jest z myślą o sensualności z dużą dawką komfortu. Każdy detal zaprojektowany jest tak, aby nadawał się na sobotnie szaleństwo, ale też na lunch z przyjaciółkami lub najnormalniejszy dzień w biurze. To bielizna, która jest nowoczesna i wszechstronna jak współczesna dziewczyna.” - czytamy w informacji prasowej.

Oto kilka rzeczy z jesiennej kolekcji, które wylądowały na naszej redakcyjnej liście życzeń. Nadają się do noszenia nie tylko w sypialni! 

Zdjecia: Martyna Galla 
Set design: Michał Zomer 
Modelki: Beata Grabowska i Dominika Sornat 
Włosy: Gor Durian 
Makeup: Ola Foka 
Wideo: Hubert Zielinski Please Productions