To była gala inna niż poprzednie. Nie dość, że obyła się 25 kwietnia, a nie tak jak zawsze na przełomie lutego i marca, to jeszcze Dolby Theatre w Hollywood nie było jedynym miejscem ceremonii - w 2021 Oscary poprowadzono również z Londynu i Paryża! Wśród prowadzących plejada gwiazd, a na czerwonym dywanie prawdziwe święto mody haute couture, choć my redakcyjnie uważamy, że tego wieczoru najpiękniej wyglądali nasi goście - zresztą zobaczcie sami: 

Dziękujemy Wam bardzo za przybycie i moc pozytywnej energii, którą dostarczaliście nam do 4 nad ranem. Dzięki Wam praca o świcie była naprawdę wyjątkowo przyjemna. 

Zanim jednak zaczęliśmy świętować 93. ceremonię wręczenia Oscarów, cała redakcja i wszyscy goście musieli poddać się testowi na obecność koronawirusa, aby wszystko mogło odbyć się zgodnie z procedurami. Potem zaczęły się intensywne przygotowania. Razem z Martą Zawiślańską i marką Dyson przewidywałyśmy jakie trendy w stylizacji włosów będą królowały na czerwonym dywanie - postawiłyśmy na luz, naturalne fale i - dla kontrastu - gładkie koki. 

Nasze iście Oscarowe stylizacje to projekt La Mania, a ich uzupełnienie stanowiła biżuteria marki Jubiler Schubert - wybrałyśmy dużo klasycznych, ponadczasowych elementów pokrytych złotem, ale także bardzo widowiskowe kolczyki, które świetnie komponują się z prostymi, wieczorowymi lookami: 

Dziękujemy również partnerom naszego wydarzenia, bez których ta noc nie minęłaby nam tak miło - Miodowa Cafe za piękne monoporcje i torty, które wyglądały jak małe dzieła sztuki, oraz marce Gancia za zaserwowanie nowego Prosecco Rose (ta wspaniała butelka w stylu art deco genialnie prezentowała się na tle baru Juices&Bubbles). 

Elektrownia Powiśle dziękujemy, że tak pięknie nas u siebie ugościliście. A teraz idziemy spać - do następnego!