Zmiana nazwy na Instagramie i pierwsze zdjęcie od listopada: Nathan Westling nie przypomina już drobnej rudowłosej modelki - ma bardziej zarysowaną szczękę, krótkie włosy i męską sylwetkę (nie zmieniło się jednak to charakterystyczne spojrzenie Westling, które zerkało na nas z większości magazynów). W lakonicznym opisie dziękuje za zdjęcie i odsyła do bio, gdzie w ekskluzywnym materiale dla CNN opowiada o swojej historii. To nowy rozdział. 

Warszawa będzie wspierać społeczności LGBT+. Prezydent podpisze deklarację na rzecz społeczności lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transseksualnych>>

Kim jest Nathan Westling?

Natalie Westling debiutowała w 2013 roku na wybiegu Marc Jacobs i szybko stała się prawdziwym fenomenem. Charyzma, talent i charakterystyczne pomarańczowe włosy zapewniły jej kontrakty w najlepszymi: chwilę później Westling chodziła już też u Fendi, Calvin Klein, Bottega Veneta, Alexander Wang czy Dior. Szybko przyszły sesje zdjęciowe, m.in. dla Vans, Alexander McQueen, Chanel i Miu Miu oraz okładki najważniejszych magazynów i niszowych wydawnictw. Ukochany rudzielec świata mody w październiku zeszłego roku zrobił sobie jednak przerwę od pracy i po swoim ostatnim pokazie - Louis Vuitton, Natalie Westling wyleciała do Los Angeles, gdzie zaczęła przyjmować testosteron. 

Decyzja zapadła kilka miesięcy wcześniej - w kwietniu, kiedy po dekadzie leczenia depresji, zaburzeń lękowych i problemów z panowaniem nad gniewem, 22-letnia Westling przyznała się w końcu przed samą sobą, że przecież wie, skąd się to wszystko bierze: jest mężczyzną w ciele kobiety. Dziś, jako Nathan, mówi: „Trafiłem w punkt. Byłem wtedy zmęczony samą swoją egzystencją, ponieważ to było całe moje życie i sposób, w jaki żyłem. Zawsze kwestionowałem to, jak ludzie mogą jak ludzie po prostu żyć, budzić się rano, czuć się dobrze i robić działać. Ja nie mogłem". Już w czasach szkolnych miał wrażenie, że nie pasuje, a na przestrzeni lat poczucie się tylko zwiększało. Teraz, po pół roku brania testosteronu, Nathan Westling podkreśla, że w końcu zaczyna być się sobą.

Nie udaję nikogo. Nie próbuję być kimś, kim już nie jestem. Nie czuję też, że utknąłem w tym dziwnym momencie, kiedy muszę być pomiędzy - przyznaje.

Westling skrócił włosy, zmienił mu się głos i nawet przybrał na wadze, a w tym momencie szykuje się do operacji rekonstrukcji klatki piersiowej. Nie zamierza jednak rezygnować z modelingu. Opiekuje się nim teraz agencja The Society Management, a powrót do Nowego Jorku to tylko kwestia czasu. „Na początku wcale nie było tak kolorowo. Moje pierwsze dwa miesiące transformacji były trudne i dopiero wtedy, gdy zacząłem dostrzegać fizyczne zmiany, które pasowały do mojego stanu psychicznego, w końcu się obudziłem i zacząłem żyć. Jestem szczęśliwy. Nie wyobrażam sobie nawet powrotu do tego, jak byłem wcześniej, ponieważ to tylko ciemność" przyznaje Westling.

Nowe koszulki Dior z feministycznym sloganem. Czy znów podbiją ulice?>>