Najlepszy wegański krem do twarzy: Olehenriksen, C-Rush Brightening Double Crème

Uwielbiamy od tej marki serum z witaminą C, ale to niejedyny kosmetyk tej marki, który warto sprawdzić. Krem zawiera trzy źródła witaminy C, ekstrakt z róży oraz kwas hialuronowy, nasycone kwasy tłuszczowe, masło shea czy olej z pestek winogron. "Rozświetla, chroni i ujędrnia skórę, zwalcza linie i drobne zmarszczki a także ułatwia aplikację makijażu. Nawilża skórę do 24 godzin!" - obiecuje producent. Polecany do szarej i przesuszonej cery. 

"Moja sucha skóra idealnie z nim współpracuję. Nakładam go wieczorami by obudzić się z idealnie gładką, nawilżoną i rozświetloną skórą, za dnia używam go wtedy, gdy nie nakładam makijażu skóra dzięki niemu pięknie jest rozświetlona, chroniona przed czynnikami zewnętrznymi" - podaje jedna z internautek. 

Najlepszy wegański krem pod oczy: Iossi, Czarny bez. Wygładzający krem pod oczy

88,8% składników jest pochodzenia naturalnego! Ujędrnia, wygładza i dogłębnie nawilża cienką skórę wokół oczu. Wyrównuje również koloryt i zmniejsza obrzęk. A to za sprawą ekstraktu z kwiatów czarnego bzu, witaminy C, hydrolatu z róży damasceńskiej, ekstraktu z liści winogron. Dodano też olej z owoców czarnej porzeczki, skwalan z trzciny cukrowej, a także olejek eteryczny z kadzidłowca.

Najlepsze wegańskie serum: Miya, Serum z prebiotykami do skóry problematycznej

Od dawna doceniamy kosmetyki typu serum od marki Miya, a jednym z naszych ulubieńców jest wersja z prebiotykami do skóry problematycznej. Dlaczego? Bo w szysbki sposób rozprawia się z niedoskonałościami. Zmniejsza też widoczność porów, a nawet regeneruje skórę. Skład? W tej małej buteleczce znajdziemy miks takich komponentów jak: kwas azelainowy i glicyny, prebiotyki, niacynamid, ekstrakt z czerwonej akacji. 

Najlepszy wegański tonik: Caudalie Vinopure

Tonik to kolejny produkt, którego nie może zabraknąć w naszej codziennej pielęgnacji. Godnym polecenia kosmetykiem jest m.in. Caudalie Vinopure. Oczyszcza, łagodzi, matowi, ściąga pory i daje efekt miękkiej w dotyku skóry. Idealny dla cery mieszanej.

Wegański żel do mycia twarzy: Yope, Wake up Cheers

Kolejny produkt oczyszczający w naszym zestawieniu i to od polskiej marki. Jego sekret tkwi w składnikach aktywnych. A to m.in. fermentowana woda chardonnay (z winogron), i z japońskiej gruszki, koreańskie herbaty, biodegradowalne glukozydy z oleju kokosowego czy dziki oman wielki. Delikatny, ale skuteczny!

Najlepszy wegański peeling: Resibo, Peel My Way

Marka właśnie przeszła (udany) rebrending i teraz nawet nasze ulubione kosmetyki wyglądają jak nowe. Jednym z takich produktów jest peeling "Peel My Way". O kremowej formule z dodatkiem białej glinki, ekstraktu z owocu papai i regenerującego trójpeptydu.

Najlepszy wegański balsam do ust: Lanolips

Problem z wysuszoną skórą ust? Polecamy balsamy Lanolips, które są w 100% naturalne i można nakładać je na różne części ciała, akurat tam gdzie potrzebujemy dodatkowego nawilżenia. Są gęste, nie zawierają sztucznych aromatów, siarczanów czy olei mineralnych.

Najlepszy wegański sztyft pielęgnacyjny: Ala Natural Beauty

Zawiera naturalne woski, oliwę z oliwek i olejki eteryczne - z wetywerii, lawendowy, paczuli, ylang ylang czy geranium. To kolejny produkt, który można stosować na różne części ciała, a do jego właściwości należy nawilżenie oraz regeneracja.

"Jest bardzo wydajny. Ma prześliczny zapach, który potrafi uzależnić! Zapach ten jest bardzo relaksujący i przyjemny dla nosa. Produkt na skórę nakładamy i wcieramy opuszkami palców. Koji skórę, daje jej uczucie ulgi, odżywia i nawilża. Świetnie radzi sobie ze skórą przesuszoną na łokciach, kolanach. Można go śmiało nakładać na skórę podrażnioną, dzięki czemu przyniesie wam ulgę. U mnie bardzo fajnie sprawdził się na przesuszonych grzbietach dłoni, przyśpieszył regenerację skóry, nawilżył ją, odżywił i ukoił" - napisała jedna z zachwyconych posiadaczek tego sztyftu. 

Najlepsze wegański hydrolat: Make Me Bio, Garden Roses

Kolejny bestseller, który na dodatek od lat ma niską cenę. Ten hydrolat z róży damasceńskiej  po prostu nie ma sobie równych. Nawilża, tonizuje, odżywia i regeneruje. Polecany do każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej. 

"Hydrolat bardzo ładnie pachnie, jest wielofunkcyjny i sprawdza mi się w każdej sytuacji - jako mgiełka to twarzy, dodaję do do kremu, jako podkład pod olej lub tonizuję nim skórę po umyciu. Znakomicie sprawdza się na włosy" - tak brzmi jedna z pozytywnych opinii. 

Najlepszy wegański olejek: Youth To The People, Superberry Hydrate And Glow Oil

O tym olejku to już panują legendy. 90% składników pochodzenia naturalnego, pochłania nadmiar sebum, dogłębnie nawilża i rozświetla oraz daje aksamitne wykończenie. 

"Olejek świetny pod podkład. Cera wygląda po nim rewelacyjne. Nadaje "glow". Stosuję też go na noc jako nawilżenie. Mam tłustą i problematyczną cerę a on ją świetnie wycisza".