W najbliższych tygodniach krem na mróz może okazać się nieodzowny w codziennej pielęgnacji. Słupek rtęci ma spaść nawet 10 stopni poniżej zera – a to oznacza, że twoja cera potrzebuje dobrego zabezpieczenia przed zimnem. Żeby uniknąć przesuszenia, szczypania i zaczerwienień, powinnaś wybrać krem z dużą zawartością substancji okluzyjnych, tworzących na skórze delikatny film ochronny. Do takich należą naturalne oleje, masła, a także parafina. Nie ma powodów, abyś bała się tej ostatniej – to jedna z najlepiej przebadanych substancji stosowanych w kosmetyce, która szczególnie polecana jest do cery przesuszonej, wrażliwej i alergicznej. Stanowi ważny składnik kremów barierowych i dedykowanych skórze atopowej.

Pamiętaj też, by na czas mrozów schować do szuflady lekkie kremy-żele bazujące na wodzie i humektantach. Sprawdzają się latem, gdy cera w naturalny sposób wytwarza więcej sebum, ale zimą mogą nasilać podrażnienia i „pękanie” naczynek. Oczywiście w składzie większości kremów znajdziesz wodę – jednak zwróć uwagę na to, by jej ilość była zrównoważona obecnością emolientów.

Oto nasz przegląd dobrych kremów na mróz, który ułatwi ci wybór.

Kremy na mróz: Dr.Jart+ Ceramidin

Kultowy krem, który nie tylko chroni skórę, lecz także pomaga w odbudowie jej bariery ochronnej. Zawiera ceramidy, czyli małe „cegiełki”, z których naturalnie składa się wierzchnia warstwa skóry. Ceramidin pomaga je uzupełnić, by na nowo uczynić cerę miękką i gładką. Krem utrzymuje nawilżenie twarzy przez cały dzień, nawet w skrajnych warunkach atmosferycznych. Oprócz tego regeneruje i koi podrażnienia. „Po tygodniu stosowania jestem zachwycona. Skóra jest tak miękka i nawilżona, że nigdy z niego nie zrezygnuję!” – napisała w swojej recenzji Ewa. Pozytywnych opinii na temat kremu jest znacznie więcej.

Kremy na mróz: Resibo Krem ratunkowy S.O.S.

Jeśli uznajesz tylko naturalną pielęgnację, krem S.O.S. od Resibo to opcja dla ciebie. Działa jak opatrunek na suchą skórę i może być stosowany nie tylko na twarz, ale i na przesuszone części ciała, np. dłonie, łokcie, kolana. Jego bogaty skład to mieszanka kilku rodzajów olejów i maseł, w tym cennego masła kokum o dużej zawartości kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. „Uratował moją przesuszoną skórę na twarzy i dłoniach. Byłam już załamana i nie wierzyłam, że cokolwiek jest mi w stanie pomóc” – można przeczytać w recenzji Magdaleny.

Kremy na mróz: Lanolips Face Base

Też jesteś fanką balsamów do ust Lanolips? Krem do twarzy od tej australijskiej marki, zadziała tak samo dobrze na skórę twarzy. Tak jak we wszystkich produktach Lanolips, zastosowano w nim naturalną lanolinę – genialny emolient zatrzymujący wodę w naskórku i pełniący rolę ochronną. Składnik ten znajduje się już na drugim miejscu w składzie. Zaraz za nim plasuje się m.in. masło shea, olej migdałowy i witamina E, która przyspiesza regenerację naskórka. Mimo odżywczej formuły, krem szybko się wchłania i pozostawia satynowo-matowe wykończenie. Dobrze sprawdzi się jako krem ochronny do cery mieszanej.

Kremy na mróz: Casmara Balsam Multibenefit 7 w 1

Kosmetyk, który jest eko, a jednocześnie został stworzony pod okiem specjalistów od zdrowia skóry. Jego formuła to połączenie najcenniejszych i najbardziej odżywczych składników pochodzących ze zrównoważonych upraw z lasów deszczowych Amazonii. Zastosowano w nim olejek copaiba o właściwościach antybakteryjnych, olej z konopi, z nasion palmy Babassu, z otrębów ryżu, a do tego masło mango i murumuru – po to, by zmiękczyć, uelastycznić i dogłębnie zregenerować cerę. Balsam nadaje się nie tylko do pielęgnacji cery zimą, ale i latem (świetnie koi skórę po oparzeniach słonecznych) oraz po zabiegach medycyny estetycznej.

Kremy na mróz: La Roche-Posay Toleriane Sensitive Riche

Dla wyjątkowych wrażliwców i osób z cerą atopową lub alergiczną, na zimę polecamy krem Toleriane Sensitive Riche od La Roche-Posay. Łagodny, bezzapachowy, uniwersalny, doskonale niweluje podrażnienia i uczucie napięcia skóry. Ma krótki skład z przewagą gliceryny, masła shea, witaminy B3 oraz łagodzącej wody termalnej – te cztery składniki wystarczą, aby zabezpieczyć cerę przed mroźnym wiatrem. Szybko się wchłania i nie powoduje powstawania zaskórników.

Zobacz też: Najlepsze balsamy do ust na spierzchnięte wargi

Kremy na mróz: Mokosh Regenerujący krem anti-pollution Malina

Kolejna solidna propozycja dla fanek naturalnej pielęgnacji i wzorowych składów. Krem Mokosh sprawdzi się szczególnie w warunkach miejskich, gdzie skóra musi mierzyć się nie tylko z mroźną aurą, ale i smogiem. Zawarte w nim naturalne oleje z pestek malin, nasion arganu, wiesiołka i marchwi to kopalnia antyoksydantów, które odpierają ataki wolnych rodników oraz przedłużają młodość skóry. Podobnie działa zastosowany w kremie wyciąg z korzenia żeń-szenia. Co ważne – kosmetyk nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy, a skóra szybko go absorbuje.

Kremy na mróz: Weleda Baby Krem ochronny Calendula

Naszą listę zamyka ultrałagodzący, naturalny krem Weleda z ekstraktem z nagietka. Dedykowany jest dzieciom, ale równie dobrze sprawdza się u dorosłych. Olejek z organicznego migdała i lanolina tworzą na skórze lekką warstwę ochronną, która zabezpiecza cerę przed zimnem. Krem nie zawiera wody, dlatego bez obaw możesz stosować go nawet w najbardziej siarczyste mrozy. Ma krótki, dobry skład i został przebadany dermatologicznie pod kątem cery wrażliwej oraz alergicznej.

Sprawdź też: Te 3 tanie kremy nawilżające mają wszystko, czego potrzebuje twoja skóra. Kosztują mniej niż 30 zł