Kosmetyki tak dobre, że można je zjeść?

Opakowanie i zapach kosmetyku mają drugorzędne znaczenie dla urodowych purystek. Szukają one formuł, które są tak czyste, że można je zjeść. W końcu skóra to największy organ ludzkiego ciała. Wszystkie kosmetyki przenikają do środka organizmu. Szkodliwych substancji w kosmetykach powinny się wystrzegać nie tylko przyszłe mamy, dlatego fani naturalnej pielęgnacji sięgają po produkty, które teoretycznie można byłoby bezpiecznie zjeść. I na odwrót - z talerzy wybierają to, co świetnie sprawdzi się na twarzy. Jedzenie dla skóry to coraz częstszy motyw marketingowy - marki kosmetyczne wpisują nawet w nazwy linii i produktów termin "skin food". Między bajki włóż jednak miejską legendę o pewnej klientce perfumerii, która jadła krem Skin Caviar szwajcarskiej marki La Prairie, do którego była dołączona szpatułka w kształcie łyżeczki... 


Edible Beauty, luksusowa marka czystych kosmetyków pielęgnacyjnych
 


Wdrażając rygorystyczną zasadę pielęgnacyjnych purystek, nie musisz blendować każdego ranka kremu, ze składników, które zazwyczaj lądują w smoothie. Powstają marki kosmetyczne, które całą filozofię, bazują na tworzeniu kosmetyków tak naturalnych, że nie zaszkodziłoby ci ich zjedzenie. Kosmetyki Edible Beauty„nie zawierają składników, które nie dostałyby się do twoich ust. Wierzymy, że pielęgnacja skóry powinna być terapeutyczna, luksusowa i bezpieczna”

Australijska marka, w swoich formułach wykorzystuje naturalne bogactwo rodzimej flory: „każdy ze składników naszych produktów został świadomie wyselekcjonowany w oparciu o sprawdzone działania terapeutyczne i obfituje w regenerujące i odżywcze składniki, które pomagają odżywić twoją skórę, ciało i umysł”. W kosmetykach Edible Beauty nie znajdziesz składników, które mogłyby spowodować niestrawność, a nadużywane szkodzą skórze. Świadome konsumentki już wiedzą, że są to między innymi: parabeny, sulfaty, sztuczne zapachy, sylikony i aliminium.

Czytaj też: Najlepsze kosmetyki naturalne wg redakcji ELLE.pl >>


Kosmetyki organiczne i naturalne

Choć te dwa terminy często stosuje się naprzemiennie, znaczą one zupełnie coś innego! 

Kosmetyki naturalne, zawierają składniki, które zostały pozyskane bez szkody dla środowiska. Mogą zawierać do kilku procent substancji chemicznych ze względów praktycznych, np. dzięki zawartości konserwantów nie trzeba ich przechowywać w restrykcyjnych warunkach, dłużej zachowują zdatność do użycia. 

Z kolei kosmetyki organiczne, muszą być wykonane z półproduktów pochodzących z organicznych farm, które nie stosują GMO, pestycydów i sztucznych nawozów. Nie każdy produkt naturalny i organiczny będzie wegański, gdyż kosmetyki te mogą zawierać substancje pochodzenia zwierzęcego, takie jak wosk pszczeli i lanolina. Zawsze sprawdzaj wiarygodność certyfikatów, które posiadają kosmetyki. Aby otrzymać te najbardziej prestiżowe, trzeba spełnić szereg surowych zasad.

Sprawdzone przepisy na domowe zabiegi pielęgnacyjne z wykorzystaniem produktów spożywczych

Aby wykorzystać dobroczynne właściwości jedzenia w pielęgnacji, nie musisz odwiedzać sklepu z kosmetykami. Maski na twarz i włosy oraz peelingi możesz wykonać z produktów, które znajdują się w każdej kuchennej szafce. Na spierzchnięte usta jak łagodzący kompres zadziała odrobina miodu. Jeżeli jesteś przed ważną imprezą i chcesz zaaplikować czerwoną pomadkę, miód zmieszaj z cukrem — stworzysz naturalny peeling do ust. Najlepszy, ziarnisty peeling do ciała otrzymasz z fusów zaparzonej kawy. Aby pobudził zmysły, dodaj kilka kropel ulubionego olejku eterycznego, np. miętowego. 

Łatwo dostępne i tanie superfoods znajdziesz w każdym supermarkecie. Polski superfood, czyli siemię lniane jest podstawowym składnikiem wygładzającej maski do włosów, która również przyspieszy ich porost. Nasiona lnu gotuj przez około 10 minut, następnie odcedź przez gazę. Otrzymasz lepiącą maź, która dogłębnie odżywi włosy. Możesz dodać ją do ulubionej odżywki, aby ułatwić rozprowadzanie i wypłukiwanie jej z włosów. 

Również superfoods, czyli jedzenie, które charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą, odżywi twoje ciało nie tylko od wewnątrz. Oczyszczającą maseczkę do twarzy przygotujesz ze spiruliny, czyli sproszkowanej niebieskiej algi. Spirulina jest bogata w białko, witaminy, magnez i beta-karoten. Spirulinę należy zmieszać z czystą wodą i nałożyć na twarz i dekolt na około 10-15 minut. 

Naturalne kosmetyki na bazie jedzenia w polskich sklepach.

Jeżeli nie masz czasu na zakupy spożywcze przed nałożeniem kremu czy maski, również w ofercie sklepów znajdziesz kosmetyki bazujące na jedzeniu. BodyBoom to pierwszy polski, w 100% naturalny peeling bazujący na kawie.

Nie tylko złuszcza naskórek i odżywia skórę — dodatkowo pięknie pachnie, a gama zapachowa jest imponująca. Chlochee i Resibo to polskie marki, które zdobywają coraz więcej fanów wśród osób lubujących się w naturalnej pielęgnacji.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

How do you spend the rest of the day? Refresh your day with the Power-up mask

Post udostępniony przez 무스투스 (@mustuskorea) Sty 30, 2018 o 3:06 PST

Jarmuż, szpinak, zielona herbata, jagody goi, spirulina — nie musisz przechodzić na dietę, aby zobaczyć ich pozytywny wpływ na twoją skórę. W Sephorze kupisz produkty Youth To The People, które bazują na tych składnikach. Z kolei koreańska marka Mustus, w swojej ofercie posiada maski zainspirowane zdrowymi koktajlami owocowo-warzywnymi: „Mustus stawia sobie za cel zdrowy styl życia, którego początkiem jej wegetariańska pielęgnacja skóry. „Vege-Balance Complex” jest ekstraktem uzyskanym w 3 etapach ze świeżo zebranych owoców i warzyw”.
 

Przełączenie pielęgnacji na tryb "skin food" jest dość wymagające, ale opłaci się już po kilku tygodniach. Najbardziej konsekwentne fanki ortodoksyjnej naturalnej pielęgnacji mówią o wyleczeniu trądziku octem jabłkowym, egzem i alergii propolisem a ze zmarszczkami walczą masażem z wykorzystaniem oleju lnianego. Bon apetit skóro!