W stanie Alabama wprowadzono właśnie jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych w USA. Nowe prawo zakazuje przerywania ciąży niemal we wszystkich przypadkach, w tym gwałtu i kazirodztwa. Lekarzowi, który dokona zabiegu, może grozić do 99 lat więzienia. Podobną uchwałę przyjęto niedawno w stanie Georgia. W związku z zaostrzeniem przepisów swoją historią w mediach społecznościowych postanowiła podzielić się Milla Jovovich. Gwiazda "Resident Evil"opowiedziała, że musiała poddać się aborcji, kiedy była w czwartym miesiącu ciąży ze względu na przedwczesną akcję porodową:

Miałam aborcję 2 lata temu. Podczas kręcenia filmu w Europie Wschodniej byłam w czwartym miesiącu. Rozpoczęła się u mnie przedwczesna akcja porodowa i musiałam poddać się aborcji. Podczas całej procedury musiałam być przytomna, To było jedno z najstraszniejszych doświadczeń w moim życiu. Nadam mam koszmary. Kiedy pomyślę, że kobiety będą musiały przechodzić aborcję w jeszcze gorszych warunkach, niż ja musiałam, robi mi się słabo - napisała na Instagramie.

Legalna aborcja w Polsce to fikcja? Dostęp do zabiegu jest utrudniany, zwłaszcza ofiarom przestępstw seksualnych >>>

Aktorka apeluje o prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji. Jednocześnie podkreśla, że żadna kobieta nie chce przez to przechodzić. Sama doświadczyła długiej depresji i izolacji w wyniku traumatycznego przeżycia. Aktorka otrzymała liczne słowa wsparcia i podziękowania za swoje wyznanie i zaangażowanie w działalność na rzecz praw kobiet. Milla Jovovich prywatnie jest mamą dwójki dzieci.

W Polsce prawo (kompromis aborcyjny z 1993 roku) pozwala kobietom dokonania legalnej aborcji w trzech wyjątkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, a więc gwałtu lub kazirodztwa.