Miley Cyrus, Solange, Rita Ora, Troye Sivan, Marshmello, The Raconteurs - tych artystów chyba nie trzeba nikomu szczególnie przedstawiać. To właśnie ich występy zainaugurowały sezon letnich festiwali muzycznych w naszym kraju. Na Orange Warsaw Festival 2019 miała wystąpić również Cardi B, ale słynna raperka zrezygnowała z części europejskich koncertów, a na jej miejsce wskoczyła wspomniana już Miley. Część fanów przez chwilę rozpaczała z tego powodu, ale to Cyrus przyciągnęła największy tłum na OWF - ponad 20 tys. widzów! Co działo się podczas 12. edycji Orange Warsaw Festival? Przeczytajcie.

Miley Cyrus komentuje rozwód z Liamem Hemsworthem i plotki o zdradzie >>

Miley Cyrus ma nowe tatuaże. Związane są z ostatnimi wydarzeniami z jej życia >>

Orange Warsaw Festival 2019: Rita Ora

Rita Ora była pierwszą zagraniczną gwiazdą, która pojawiła się na "main stage". Mimo dość wczesnej pory (koncert zaczął się o 19) gwiazda "For You" przyciągnęła sporo fanów popu. I to właśnie od singla promującego "Nowe oblicze Greya" rozpoczęła swoje show. Na liście znalazły się też kawałki typu: "Let You Love Me", "Girls", "Your Song", "Body on Me", "Doing It", "I Will Never Let You Down", czy premierowy singiel nagrany wspólnie z Tiesto i Jonas Blue, czyli "Ritual". Brytyjce partnerowała grupa tancerzy. Rita kolejny raz pokazała, że warto było na nią czekać. Mimo sporej ilości singli i projektów z innymi muzykami, Ora ma na swoim koncie tylko dwa albumy studyjne - z 2012 ("Ora") i 2018 roku ("Phoenix"). Sama wokalistka była zachwycona polską publicznością, o czym napisała na swoim instagramie: 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

The Best FUCKIN crowd ever! Such a fun start to the summer festivals! Shot by @iamkaj

Post udostępniony przez RITA ORA (@ritaora) Maj 31, 2019 o 12:55 PDT

Orange Warsaw Festival 2019: Solange

Adrian Stykowski

Przyznamy uczciwie - na ten koncert czekaliśmy najbardziej pierwszego dnia OWF. Młodsza siostra Beyonce już jakiś czas temu rozkochała w sobie krytyków i fanów muzyki. Na dodatek, jej dwa ostatnie albumy zaskoczyły rynek muzyczny, ale i pokazały, że nadal jest miejsce dla artystów, którzy nie muszą specjalizować się w tworzeniu kolejnych hitów pod publikę, tylko chcą przekazać coś ważnego swoją muzyką. Nie był to też pierwszy występ Amerykanki w naszym kraju, w 2017 roku Solange przyjechała do Gdyni na Open'era. Co się zmieniło od tego czasu? Gwiazda nadal eksperymentuje z dźwiękami, co potwierdziła płyta "When I Get Home". Wyrafinowana, zmysłowa, oszczędna w przekazie, alternatywna i zadziwiająca - taka jest Solange i taki był jej występ w Warszawie. Był to dopiero drugi koncert promujący ostatni krążek, ale wszystko było dopracowane w najmniejszych szczegółach. Od choreografii tancerzy, zespołu, chórzystek i samej wokalistki (całość wymyśliła Solange), po wygląd sceny, reżyserię światła czy kostiumy sceniczne (zaprojektowane przez tajemniczą markę Seciotn 8). Występ głównie oparto na nowym materiale, ale nie zabrakło również: "Mad", "Cranes In The Sky", "Don't Touch My Hair", "F.U.B.U.", czy tanecznego "Losing You". Mimo że show odbyło się na głównej scenie, mieliśmy wrażenie, że koncert odbył się w zamkniętym klubie, albo studio radiowym. Tak intymną atmosferę trudno stworzyć na festiwalu, gdzie obok swoją sekcję z dj'em ma np. producent chipsów, ale Solange udało się przykuć uwagę tłumu i zahipnotyzować nas na ponad godzinę. Chcemy więcej!

W piątek główną scenę Orange Warsaw Festival zamknął Marshmello, czyli Christopher Comstock. Amerykański dj i producent postawił na formę oraz... nieswoje piosenki. W jego secie usłyszeliśmy nie tylko autorskie kawałki, ale również "Don't Stop Believin'" zespołu Journey, "All of the Lights" Kanye Westa, czy "Mr. Brightside" The Killers. Laserom i wybuchom nie było końca. 

Orange Warsaw Festival 2019: Troye Sivan

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Hot sweaty mess wants to say thank you Warsaw for having us xxxx

Post udostępniony przez troye sivan (@troyesivan) Cze 1, 2019 o 3:08 PDT

Jeśli zaglądaliście na instagram Australijczyka o południowoafrykańsko-żydowskich korzeniach to zapewne zauważyliście, jak Troye nie mógł doczekać się swojego koncertu w Polsce. Sivana rozpierała energia, choć początkowo minimalistyczna scenografia i ubranie (ciemny garnitur i czerwony golf) nie wskazywały na to, że będzie tak emocjonująco. Sam wokalista był trochę zaskoczony, że przyciągnął tyle fanów pod sceną. Sama data występu również była znacząca. 1 czerwca rozpoczął się Pride Month (po pol. "miesiąc równości"), co 23-latek podkreślał kilkakrotnie w trakcie swojego show. "I'm so gay, and so proud of it" - powiedział w pewnym momencie. Chętnie żartował z publicznością i w ekspresowym tempie nauczył się mówić po polsku "dziękuję". 

Troye Sivan świetnie rozgrzał publiczność przed występem Miley Cyrus, ale zanim mogliśmy usłyszeć Amerykankę, na scenie pojawił się Jack White z zespołem The Raconteurs. Panowie przyjechali do Warszawy z nowymi piosenkami. Jednak na premierowy album musimy jeszcze trochę poczekać - "Help Us Stranger" trafi do sprzedaży 21 czerwca.

Orange Warsaw Festival 2019: Miley Cyrus

Adrian Stykowski

"Każdy z nas jest inny, ale dziś cieszmy się muzyką – jedyną rzeczą, która łączy ludzi ze wszystkimi ich różnicami" - powiedziała Miley Cyrus w trakcie swojego występu na Orange Warsaw Festival 2019. Jak już wspomnieliśmy, podczas show Amerykanki bawiło się ponad 20 tys. osób. Sam koncert zaczął się ok krótkiego filmiku wprowadzającego, na którym mogliśmy zobaczyć jak Miley zajada się owocami. Chwilę po tym usłyszeliśmy pierwsze takty hitu nagranego z Markiem Ronsonem, czyli "Nothing Breaks Like a Heart". Wystarczyła jednak piosenka, żeby tłum pokochał Cyrus. Sama 26-latka prezentowała się świetnie w białej stylizacji odsłaniającej sporo ciała. Niedowiarkowie musieli też przyznać, że wokalistka znana z roli w "Hannah Montana" na Disney Channel na żywo brzmi bardzo dobrze. W setliście znalazły się też: "Party in the USA" (w rockowej wersji!), "Wrecking Ball", "Malibu", "We Can't Stop", piosenki z EP-ki "She Is Coming", a także "Jolene" z repertuaru Dolly Parton, czyli matki chrzestnej gwiazdy. Szkoda jedynie, że koncert Miley Cyrus na OWF 2019 trwał tylko 50 minut...

Orange Warsaw Festival - widzimy się za rok!