Masaż Kobido powinien na stałe wpisać się w pielęgnację przeciwstarzeniową oraz mającą usunąć objawy długotrwałego stresu na naszej twarzy czy ciele. Sam zabieg składa się z kilku etapów i choć jest dosyć intensywny (nie sprawia jednak bólu), również relaksuje. Dlaczego ten japoński masaż jest ostatnio tak popularny? Poleca się go zwłaszcza zabieganym i przemęczonym osobom. O szczegóły zapytaliśmy specjalistkę w tym temacie. 

Masaż Kobido. Jak wygląda zabieg? 

Kobido oznacza "starożytną drogę do piękna", a sam masaż bazuje na starożytnych tradycjach i medycynie azjatyckiej, co więcej, to jedna z najstarszych technik masażu na świecie. "Większość metod masażu działa na powierzchni twarzy. Kobido poprzez swoją złożoność i intensywność technik działa na głębszych warstwach skóry i mięśni" - podaje Izabela Bim, kosmetolog z wieloletnim doświadczeniem, która wykonuje Kobido w swoim warszawskim gabinecie. "To najbardziej zaawansowana technicznie forma masażu twarzy w Japonii, jeśli nie na świecie. Można śmiało powiedzieć, że Kobido ma największy zestaw technik manualnych. Charakteryzuje się szybkością pracy nadgarstka, dłoni oraz palców. Gdy ruch jest powolny, pacjent ma się zrelaksować, a intensywniejsze etapy masażu mają stymulować metabolizm komórkowy oraz produkcję kolagenu i elastyny, w celu osiągnięcia efektu liftingującego i zdrowotnego." 

Jak w takim razie wygląda masaż Kobido? Sesja zaczyna się od gładkich i delikatnych ruchów, które jak już wspomniano, mają odprężyć i zmniejszyć napięcie mięśni. Następnie terapeuta przechodzi do masowania karku i ramion, a to ma polepszyć przepływ krwi, która transportuje nie tylko tlen, ale też składniki niezbędne do naprawy tkanki, w tym przypadku skóry. "Dopiero po tym możemy przejść do najbardziej charakterystycznych i intensywnych technik dla masażu Kobido czyli perkusja, szybkie szczypanie, delikatne pociągnięcia, ugniatanie i głębokie wygładzanie skóry" - dodaje kosmetolog. Na dodatek, masuje się nie tylko policzki, skórę wokół ust czy czoło - zabieg dotyczy też skóry głowy!

Masaż Kobido. Efekty zabiegu

Jeśli chodzi o zalety tego zabiegu to najczęściej wymienia się ujędrnienie skóry, jak po liftingu, widoczne już po pierwszej sesji. Ale to niejedyny plus tej techniki. "Celem japońskiego masażu twarzy jest dokładne i precyzyjne określenie kondycji skóry i pracy na punktach akupresury. Pozwala to osiągnąć równowagę w skórze twarzy i mięśniach oraz powiązanym ciele. Kobido przyspiesza uwalnianie toksyn z układu chłonnego, uaktywnia nerwy twarzy i zwiększa przepływ Qi (energii), co prowadzi do naturalnego efektu liftingu, rozświetlenia, usunięcia martwego naskórka z powierzchni skóry. Kobido niweluje nadmierne napięcie w okolicach skroni, żuchwy, owalu twarzy, szyi i klatki piersiowej" - wymienia nam Izabela Bim. Dlatego ten masaż polecany jest też osobom walczącym z bruksizmem: "Masaż Kobido uwalnia od wszelkich spięć, które mają tendencję do zamrażania mięśni i ich funkcji.Techniki liftingujące wykonujemy głównie na twarzy, ale mogą być również wykonywane na innych częściach ciała takich jak przyjadę dekolt i ramiona" - dodaje nasza ekspertka. Wspomnieliśmy też o skórze głowy. Masaż w tym miejscu nie jest przypadkowy, japońska technika sprawia, że polepsza się krążenie w tej części ciała, dzięki czemu stymulujemy porost włosów. To świetny pomysł, gdy walczymy z wypadającymi kosmykami, albo chcemy wzmocnić efekt mezoterapii.

Masaż Kobido. Dla kogo? Czy są przeciwskazania?

Czy każdy może się skusić na ten masaż? "Kobido jest świetną opcją dla tych, którzy chcą mieć całkowitą, relaksującą sesję połączoną ze spektakularnym efektem liftingu twarzy". To również idealny zabieg dla osób cierpiących na migreny - technika zapewnia wyrównanie oddechu, głęboki relaks i odpoczynek w umyśle, a także dla osób z "ciężkimi oczami", spędzającymi wiele godzin przed komputerem (dodatkowo relaksuje mięśnie okolic oczu). "Masaż Kobido jest też korzystny dla tych, którzy zaciskają lub zgrzytają zębami, ponieważ zmniejsza skutki napięć w obszarze twarzowo-szczękowym" - stwierdza Izabela Bim.  

Choć może się wydawać, że to oferta dla każdego bez względu na wiek, trzeba jednak pamiętać, że tego masażu nie można wykonać: przy stanach zapalnych skóry lub organizmu (objawiającym się gorączką), ranach na twarzy, migrenach i niezdiagnozowanych bólach głowy, wysokim ciśnieniu tętniczym, ekstrakcji zęba (trzeba odczekać co najmniej 10 dni od wykonania zabiegu) oraz zagrożonej ciąży. 

Jak często powinniśmy przechodzić tę kurację? Okazuje się, że można go traktować jako zabieg bankietowy, raz na jakiś czas, ponieważ jak już wspominaliśmy, efekty są od razu widoczne. Jeśli chcemy pozbyć się długotrwałych spięć mięśni, to warto skusić się na kilkumiesięczną kurację, zaczynając od jednego masażu tygodniowo, a potem raz na dwa tygodnie.