Nie żyje Luke Perry

Zagraniczne media podały właśnie do informacji publicznej smutną wiadomość - nie żyje Luke Perry. Kultowy aktor zmarł dziś rano w szpitalu w Burbank, w którym przebywał. Trafił tam kilka dni temu, pod koniec lutego, z powodu udaru mózgu. Mimo śpiączki wiązano nadzieję z rychłym powrotem do zdrowia. Okazało się jednak, że sytuacja jest zbyt poważna, a udar,  którego aktor dostał w swoim domu w Sherman Oaks w Los Angeles, okazał się śmiertelny.

Luke Perry w szpitalu. Dlaczego?>>

Luke Perry - kto to?

Amerykański aktor był znany najbardziej z roli Dylana w głośnym serialu "Beverly Hills, 90210" oraz produkcji "Buffy, postrach wampirów". W ostatnim czasie można go było oglądać w netfliksowej produkcji "Riverdale". Pracował też na planie nowego filmu Quentina Tarantino, "One Upon a Time in Hollywood". Luke Perry miał 52 lata.