Mimo że od premiery filmu "Narodziny gwiazdy" minęło już sporo miesięcy, ten temat nadal omawiany jest w Hollywood. Powodem kolejnych dyskusji jest również rozstanie Bradleya Coopera i Iriny Shayk - okazało się, że para od dawna miała problemy, a plotki o romansie aktora z Lady Gagą nie pomagały. Wręcz przeciwnie. Fani filmu nadal chcieliby, żeby wokalistka oraz aktor i reżyser byli również parą w "prawdziwym życiu", ale na razie nic nie wskazuje, żeby ich losy miały się tak potoczyć. Teraz w amerykańskim show-biznesie głośno jest o kolejnej sprawie związanej z produkcją "Narodziny gwiazdy". Chodzi o wypowiedź Lizy Minnelli. 

Haus Laboratories to nowa marka kosmetyczna Lady Gagi. Kiedy premiera? >>

Lady Gaga skrytykowana przez Lizę Minnelli za grę w filmie "Narodziny gwiazdy"

Dlaczego komentarz Lizy Minnelli jest tak ważny, że cytują go najważniejsze amerykańskie portale? 73-letnia gwiazda musicali wystawianych na Broadwayu jest córką Judy Garland, ikony amerykańskiej kinematografii. Co więcej, Garland ma na swoim koncie jedną z wersji "A Star is Born" (1954), za którą otrzymała nominację do Oscara dla najlepszej aktorki (podobnie jak Lady Gaga). Dziennikarze zapytali Minnelli, co jej matka pomyślałaby o filmie Bradleya Coopera - Garland zmarła w 1969 roku.

"Uśmiałaby się, ale obejrzałaby. Wyobrażam sobie jak mówi: 'Ok, zobaczmy to. Świetne do samego końca'" - przyznała Minnelli. 

"Narodziny gwiazdy" na przestrzeni lat. Od Judy Garland po Lady Gagę >>

Pierwsza część wypowiedzi może zastanawiać, ale cały przekaz jest jednak pozytywny. W rozmowie z Nischelle Turner, dziennikarką ET, Liza ujawniła również, że nie widziała pierwszych spotów telewizyjnych, ani nie ma żadnych informacji na temat filmu "Judy" z Renée Zellweger, czyli filmowej biografii Garland. Gwiazda skomentowała to dość tajemniczo:

"Mam tylko nadzieję, że nie zrobią tego, co zawsze robią. To wszystko co chciałam powiedzieć w tym temacie".