Istnieje wiele sposobów na to, by pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Najprostszą metodą jest dieta i sport, jednak to wymaga czasu i dyscypliny. Wiele kobiet osiąga pożądany efekt decydując się na liposukcję. Jednak powstał mniej inwazyjny zabieg, który rzekomo przyspiesza odchudzanie. Jest nim kriolipoliza polegająca na zamrażaniu tłuszczu. Czy dzięki niej można uzyskać wymarzone wymiary? 

Metodę odchudzania się poprzez zamrażanie tkanki tłuszczowej opracowano w USA. Od 2009 roku zabieg jest dozwolony w Unii Europejskiej. 

Kriolipoliza - na czym polega?

Coraz więcej salonów urody kusi nas zabiegiem wymrażającym tłuszcz. Kriolipoliza ma zmniejszać objętość tkanki tłuszczowej nawet o ok. 30-40%! Rezultaty są widoczne po 4 miesiącach kuracji, a efekt utrzymuje się do 6 miesięcy. Metoda polega na mocnym zamrażaniu komórek za pomocą specjalnego urządzenia. Niskie temperatury nie uszkadzają narządów wewnętrznych i naczyń krwionośnych, gdyż te są na nie odporne. Za to niszczą tkankę tłuszczową, a organizm wydala ją w procesie metabolicznym.

Ilość zimnych zabiegów odchudzających zależy od masy ciała pacjenta. Zamrażania dokonuje się poprzez przyłożenie aplikatora do fałdek tłuszczu i zasysaniu ich, by pobrać z nich ciepło. Wtedy komórki tłuszczowe obumierają, a następnie rozpuszczają się. Proces ich wydalania przez organizm trwa od dwóch do sześciu tygodni po zabiegu. Skuteczność metody zależy od zdrowia wątroby - w końcu to ona odpowiada za prędkość naszego metabolizmu.

Odsysanie czy zamrażanie tłuszczu? 

Liposukcja (zabieg odsysania tłuszczu) jest skuteczna, lecz bardziej bolesna, niż kriolipoliza. Zamrażanie tkanki tłuszczowej przebiega bezinwazyjnie i zewnętrznie, na ciele. Do przeprowadzenia metody nie używa się skalpela. Jest bezbolesna, a jej jedyne skutki uboczne to siniaki, zaczerwienienia oraz opuchlizna w miejscach, w których działał aplikator. Mimo to nie poleca się jej wykonywać osobom mających problemy z wątrobą - niska temperatura może zbytnio obciążyć ten narząd. Od jego zdrowia zależy sukces przeprowadzonego zabiegu. 

Odważyłybyście się na taką kurację, czy jesteście wierne tradycyjnym metodom?

TUTAJ znajdziecie listę certyfikowanych gabinetów, w których wykonacie zabiegi.