Kosmetyki dzielimy na dwie kategorie: te, na które specjalnie odkładamy pieniądze traktując jako długofalową inwestycję, oraz te typu basic, które mają spełniać najbardziej podstawowe, codzienne funkcje pielęgnacyjne. Podczas gdy jesteśmy w stanie wydać naprawdę sporo na dobre serum z witaminą C od Olego Henriksena, które daje ten słynny hollywoodzki glow, albo cudowny tonik na pryszcze jak Lotion P50 od Biologique Recherche (jest naprawdę wart każdej złotówki), w przypadku tak podstawowych produktów jak krem nawilżający czy żel do mycia trzymamy się tanich, dobrych pewniaków. Z prostego powodu: żeby spełniać tak podstawowe funkcje, kosmetyk nie musi zawierać drogich, zaawansowanych technologicznie składników. Dobra formuła tego typu może kosztować nawet kilka złotych i działać dokładnie tak samo jak dużo droższy produkt luksusowej marki. Jakie kosmetyki z niższej półki cenowej sprawdzą się najlepiej?

Kosmetyki, na których możesz zaoszczędzić: krem nawilżający do twarzy

To absolutna podstawa kosmetyczki. Każda z nas powinna mieć w niej dobry, solidny krem, który zapewni skórze optymalne nawilżenie bez ryzyka podrażnień czy zatkania porów. I żeby wykazywać skuteczność na tym polu, wystarczy, że kosmetyk będzie zawierał miks dobrej jakości emolientów (naturalne oleje, masła) z humektantami (np. gliceryna, kwas hialuronowy). Te pierwsze zabezpieczają naskórek przed wysuszeniem, nadają mu elastyczność, gładkość i hamują ucieczkę wody, natomiast drugi typ składników pomaga wiązać wilgoć wewnątrz komórek skóry. Stosowane dziś w przemyśle kosmetycznym substancje tego typu nawilżają bardzo skutecznie, a przy tym są tanie. Dlatego sięganie po zwykłe kremy nawilżające za setki złotych mija się z celem – w zupełności wystarczy ci taki za mniej niż 40 złotych. Na naszej aktualnej liście ulubieńców jest krem polskiej marki Body Boom na bazie naturalnej, wegańskiej formuły z olejami z róży, awokado i orzechów brazylijskich. Jego odżywczy skład działa jak opatrunek dając cerze natychmiastowe ukojenie oraz głębokie nawilżenie na wiele godzin.

Nasza propozycja numer dwa, też made in Poland, to odżywczy krem Melo do cery suchej i zmęczonej z aloesem i zieloną herbatą. Doskonale działa na cerę odwodnioną, która potrzebuje zastrzyku wilgoci „od środka”. Dzięki zielonej herbacie krem ma działanie przeciwzmarszczkowe, a zawarte w nim pantenol oraz witamina E świetnie koją podrażnienia.

Trzecia propozycja to drogeryjny krem, do którego wracamy zawsze, gdy nasza cera ma kłopoty – czyli „napakowany” kwasem hialuronowym Mixa Hyalurogel. Jest niezastąpiony przy podrażnieniach i gdy cera łaknie wilgoci, np. podczas wysuszających kuracji retinolem czy po zabiegach gabinetowych. Zawiera aż 7% gliceryny i kwasu hialuronowego, które bardzo skutecznie zatrzymują wodę w głębszych warstwach skóry.

Kosmetyki, na których możesz zaoszczędzić: preparat do demakijażu

Preparat do demakijażu ma tylko jeden cel – skutecznie, a przy tym delikatnie rozpuścić makijaż oraz zanieczyszczenia nagromadzone na twarzy po całym dniu. Nie musi zawierać żadnych dodatkowych składników pielęgnacyjnych, ponieważ i tak później go zmywasz, więc nie będzie miał szansy zadziałać. Wystarczy, by w jego składzie pojawił się olej lub inny rodzaj tłustego emolientu, który sprawi, że ciężkie silikony, oleje i brud z łatwością oderwą się od powierzchni skóry. Dlatego właśnie możesz śmiało wybrać preparat do demakijażu z niższej półki cenowej i nic na tym nie stracisz. Jedyne oprócz ceny kryterium, które warto wziąć pod uwagę, to skład – najlepiej oparty na naturalnych olejach. Spełnia je całkiem sporo dobrych, polskich kosmetyków, jak np. olejek do demakijażu Miya z olejem z nasion malin, pestek moreli i słodkich migdałów. Jest superlekki i nie pozostawia trudnej do zmycia, tłustej warstwy. Dla zaoszczędzenia czasu możesz używać go nawet pod prysznicem.

Wzorem Francuzek możesz zmywać makijaż także za pomocą mleczka. Ten sposób sprawdza się zwłaszcza w przypadku cery tłustej i trądzikowej, dla której olejek może być za ciężki. Za mniej niż 15 złotych kupisz np. różane mleczko Soraya Rosarium, które zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego. Wzbogacono je o kojącą alantoinę, która zapewnia ulgę podrażnionej skórze.

Kosmetyki, na których możesz zaoszczędzić: żel do mycia twarzy

Do umycia twarzy też nie potrzebujesz superdrogich produktów o wyszukanym składzie. Kluczowe jest jedynie to, by kosmetyk dobrze domywał resztki zanieczyszczeń bez wysuszania i podrażniania cery. Dlatego powinien być pozbawiony silnych detergentów, a najlepiej dodatkowo wzbogacony o substancje nawilżające, które pomagają ochronić płaszcz hydrolipidowy skóry. Bez problemu znajdziesz na rynku sporo kosmetyków poniżej 40 złotych, które spełniają te kryteria. Jednym z nich jest łagodny, kremowy żel z alantoiną od Nutridome. Świetnie sprawdza się zarówno w przypadku cery suchej, jak i trądzikowej. Wzbogacono go o witaminę D3, inaczej niacynamid – składnik znany ze swoich właściwości kojących, antyoksydacyjnych i regulujących wydzielanie sebum. Co ważne, żel nie ściąga skóry i pomaga zachować jej po myciu nawilżenie oraz komfort.

W przypadku cery wrażliwej postaw na piankę zamiast żelu – na przykład tę od naturalnej marki Lavera. Zawiera kojący ekstrakt z wiesiołka oraz ma neutralne pH, dzięki czemu nie powoduje przesuszenia skóry.