Pamiętacie pokazy Victoria’s Secret? Pracujące dla VS modelki słynęły ze żmudnych przygotowań do wielkiego show, które obejmowały nawet 6 miesięcy. Ale co zrobić, gdy czasu jest zdecydowanie mniej, a ciało nie wygląda idealnie? To właściwy moment, aby sięgnąć po kosmetyki last-minute. Działają już po jednym zastosowaniu, a w przeciągu 10 dni mogą znacznie poprawić jakość skóry, wygładzić ją i nadać ładny koloryt.

Oto pielęgnacyjny pakiet S.O.S., w który warto zainwestować przed sezonem bikini.

Ministerstwo Dobrego Mydła Peeling śliwka

Absolutny bestseller i jeden z najlepszych naturalnych scrubów do ciała na rynku. Zawarty w nim olej śliwkowy robi cuda z suchą, pozbawioną jędrności skórą ud, brzucha czy pośladków. Co ważne – jest go bardzo dużo (zajmuje 2. miejsce w składzie). Zaraz za nim plasują się odżywcze masła shea i kakaowe, oleje makadamia, z awokado, z migdałów, witamina E i wosk pszczeli działające jak odżywcza bomba. Peeling opiera się na naturalnym cukrze, który świetnie masuje, złuszcza i poprawia krążenie bez wywoływania podrażnień. Skóra po zabiegu jest tak miękka i nawilżona, że nie potrzebujesz już żadnych balsamów. Nasz must-have przez okrągły rok.

Arosha Krem antycellulitowo-drenujący

Dołeczki i zagłębienia na udach, czyli cellulit, to największa zmora kobiet, nawet tych szczupłych. Zmniejszenie jego widoczności wymaga użycia silnych i skutecznych kosmetyków drenujących - jeden z nich to nasze tegoroczne odkrycie. Krem Arosha Body Rescue Cellulite naprawdę działa, a to za sprawą składników aktywnych, które nie tylko rozbijają nagromadzone komórki tłuszczowe, ale także wspomagają drenaż zalegających w skórze płynów i toksyn. Jego codzienne stosowanie powoduje, że skóra ud, pośladków oraz brzucha odzyskuje napięcie i gładkość.

Alpha-H Clear Skin Daily Face And Body Wash

Krostki, pryszcze, przebarwienia na skórze ciała – znasz to? Te problemy mogą dotyczyć nie tylko twarzy. Nie bez powodu w zagranicznych serwisach beauty karierę robią określenia takie jak „bacne”, a nawet… „buttne”! Jak szybko poradzić sobie z tymi defektami przed sezonem bikini? Dobry kosmetyk złuszczający powinien zmniejszyć ich widoczność już w tydzień. Wypróbuj żel myjący do twarzy i ciała od australijskiej marki Alpha-H. Zawiera kwas salicylowy, który wysusza niedoskonałości, niacynamid rozjaśniający przebarwienia oraz antybakteryjny ekstrakt z tymianku. Świetnie wygładza skórę oraz wyrównuje jej koloryt. Uwaga: podczas jego stosowania konieczne używaj wysokich filtrów przeciwsłonecznych.

Glov Peelingująca rękawica bambusowa

Wszelkie preparaty ujędrniające wchłaniają się zdecydowanie lepiej, gdy wcześniej złuszczysz martwe komórki skóry i pobudzisz ją peelingującym masażem. Świetnie do tego celu nadaje się rękawica Glov wykonana w 90% z włókna bambusowego. To opcja dla fanek pielęgnacji w stylu eko: naturalny materiał, możliwość wielokrotnego wykorzystania, a do tego potwierdzone działanie. Według użytkowniczek rękawicy, po 3 tygodniach zwiększa ona poziom elastyczności skóry o 66%. Czyli po 10 dniach możesz liczyć na poprawę rzędu 30%. Co więcej, cellulit w tym czasie zmniejszy się o 15%. My czujemy się przekonane.

St. Tropez Ekspresowa pianka samoopalająca

Zdecydowanie lepiej poczujesz się w bikini, gdy przed pierwszym wyjściem na plażę zafundujesz sobie opaleniznę… w piance. A konkretnie w piance od St. Tropez – Self Tan Express Bronzing Mousse. Ten hitowy samoopalacz nie pozostawia smug, jest bardzo łatwy w aplikacji, szybko się wchłania i daje naturalny efekt. Ma brązowe zabarwienie, dzięki czemu dokładnie widać, które obszary ciała zostały już nim pokryte. Na korzyść kosmetyku przemawia też fakt, że na opaleniznę nie musisz czekać kilku godzin czy dni, lecz zaledwie 60 minut.

Dermika Body Elixir Balsam anti–age booster z kwasami AHA

To nie jest zwykły balsam ujędrniający. Działa szybciej i skuteczniej niż zwykłe preparaty tego typu, ponieważ oprócz składników aktywnych poprawiających elastyczność skóry (kompleks z kwasu mannuronowego i krzemu), zawiera kwasy AHA: glikolowy, mlekowy oraz cytrynowy. Ich delikatnie złuszczające cząsteczki zwiększają penetrację substancji ujędrniających w głąb skóry, a przy tym wygładzają oraz ujednolicają jej koloryt. Dodatkowo działają anti-aging stymulując naturalną produkcję kolagenu. Stosując balsam rano i wieczorem na objęte cellulitem partie ciała, już po 10 dni zauważysz wyraźne efekty kuracji.

Bielenda Serum Anti-Cellulite

Jak rozpoznać dobry preparat antycellulitowy? Musi zawierać naprawdę sporą ilość składników aktywnych, które rozbijają komórki tłuszczu. I serum ujędrniająco-napinające od Bielendy je ma. Kofeina, krzem organiczny, ekstrakt z bluszczu, L-karnityna i kasztanowiec to jedne z najskuteczniejszych substancji antycellulitowych, jakie można spotkać w kosmetykach do pielęgnacji. Aplikowane na skórę dwa razy dziennie, okrężnymi, masującymi ruchami, zapewniają naprawdę spektakularną różnicę w jędrności i napięciu skóry.