Aby usta wyglądały na bardziej pełne, nie musisz od razu szukać pomocy w gabinecie kosmetologa. Oczywiście trudno powiększyć wargi o trzy rozmiary bez zastrzyków (Kylie Jenner coś o tym wie), ale jeśli zależy ci na naturalnym efekcie nabrzmiałych, jędrnych ust z wyraźnie zarysowanym konturem – możesz uzyskać go bez wychodzenia z domu.

Ten błyszczyk jest hitem w internecie. Na dodatek pięknie pachnie i kupisz go za mniej niż 30 zł >>

Nocna maseczka na usta

Ten sposób działa cuda i koniecznie wypróbuj go w pierwszej kolejności. Chodzi o nałożenie na usta mocno odżywczego balsamu i pójście spać. Kosmetyk musi być treściwy, tzn. zawierać miks składników regenerujących, nawilżających i ochronnych. Najlepiej, by bazował na miodzie, olejkach i woskach. Miód jest naturalnym humektantem, który wiąże wilgoć w naskórku, przez co usta po jego zastosowaniu będą bardziej nabrzmiałe. Oleje i woski zamykają nawilżenie wewnątrz, silnie wygładzają i regenerują suchą skórę. Przykładowy balsam, który możesz zastosować jako maseczkę, to kultowy krem uwielbiany przez modelki - Egyptian Magic, który w składzie zawiera m.in. miód, propolis, wosk pszczeli i mleczko pszczele (170 zł/118 ml, Sephora). Ostatnio na rynku pojawił się jego polski odpowiednik Eveline Egyptian Miracle o zbliżonym składzie (ok. 20 zł/40 ml, Rossmann). Sprawdzi się też bestsellerowy balsam w słoiczku Nuxe Rêve de Miel z miodem, olejkiem ze słodkich migdałów i róży oraz masłem shea. Świetnie nawilża i regeneruje.

Zobacz też: Najlepsze balsamy do ust na spierzchnięte wargi

Warto wspomnieć też o słynnej koreańskiej maseczce Laneige Lip Sleeping Mask (89 zł/20 g, Sephora), która genialnie regeneruje i nawilża usta w ciągu nocy. Wybierz ją, jeśli wolisz lżejsze formuły niż te na bazie maseł i olejków.

Kosmetyk nałóż nieco grubszą warstwą i pozostaw na noc, a rano obudzisz się z zupełnie innymi ustami – będą ujędrnione, miękkie, bardzo wygładzone, a ich kolor naturalnie się pogłębi. Jeśli masz mniej czasu, wybierz opcję ekspresową: hydrożelową maseczkę nawilżającą, np. Hollywood Skin z olejkiem mentolowym, który dodatkowo pobudza krążenie i optycznie powiększa wargi. Wystarczy nałożyć ją na 15 minut.

Peeling z drobinkami

Peeling także pomoże ci optycznie powiększyć wargi, nawilżyć je i silnie wygładzić. Usta są mocno ukrwione, więc stymulujący masaż ze ścierającymi drobinkami w naturalny sposób pogłębi ich kolor oraz wywoła niewielkie obrzmienie, przez co będą wyglądać na bardziej wypełnione. Za naturalny peeling DIY może posłużyć np. miód z kryształkami cukru. Z gotowych peelingów wypróbuj np. ten od polskiej marki Mokosh z maliną (32 zł/15 ml, Mokosh.pl) albo By Terry Baume de Rose z olejkiem z dzikiej róży i woskiem różanym (ma piękny zapach).

Pomadka powiększająca

Efekt wypełniacza uzyskasz także stosując specjalne, powiększające pomadki do ust. Zawierają one składniki lekko drażniące, rozszerzające naczynia krwionośne i nawilżające, dzięki czemu od razu po ich zastosowaniu wargi wydają się pełniejsze. Wypróbuj np. powiększający balsam do ust Indeed Labs lub błyszczyk ArtDeco Hot Chili Lip Booster z ekstraktem z ostrej papryczki.

Konturówka

Na chwilę zapomniałyśmy o tym użytecznym kosmetyku, ale wygląda na to, że znowu stał się modny, a do tego pomaga powiększyć usta. Według raportu Pinterest, w 2020 roku rekordy popularności będzie bił makijaż ust z użyciem konturówki i błyszczyka (wyniki wyszukiwania tej frazy wzrosły o 144%). Ten duet rodem z lat 90. pomoże ci podkreślić kształt warg i zmysłowo je uwydatni. W trendach jest połączenie ciemniejszej konturówki oraz błyszczyka w kolorze nude. Kontur ust obrysuj wychodząc – delikatnie! – poza linię warg, a środek wypełnij błyszczącą pomadką. Ten trik makijażowi notorycznie stosuje Kim Kardashian, aby swoim wargom nadać jeszcze pełniejszy wygląd.