Justin Bieber to kolejna gwiazda, która ogłasza zawieszenie kariery. 25-letni gwiazdor od dziecka jest w centrum uwagi mediów, co odbiło się negatywnie na jego relacjach z najbliższymi. Muzyk przeszedł kilka załamań nerwowych, miał problem z używkami i wdał się w kilka bójek z fotoreporterami. Zaręczyny z Hailey Baldwin sprawiły, że Justin Bieber postanowił ustatkować się i stworzyć z modelką "zdrowe i trwałe małżeństwo". W jednym z wywiadów piosenkarz przyznał, że jest "niestabilny emocjonalnie", a Hailey jest uporządkowana. Sekretny ślub miał miejsce w listopadzie 2018 roku. Teraz piosekarz na swoim Instagramie opublikował szczery wpis, w którym ogłosił zawieszenie kariery. Serwisy plotkarskie podejrzewają, że Hailey Baldwin może być w ciąży, ponieważ w oświadczeniu pojawia się zdanie o ojcostwie.

"Teraz skupiam się na naprawianiu głęboko zakorzenionych problemów, które ma większość z nas. Nie załamuję się, aby móc podtrzymać moje małżeństwo i być ojcem, którym chcę być. Muzyka jest dla mnie bardzo ważna, ale nic nie jest ważniejsze od mojej rodziny i mojego zdrowia." - napisał pod zdjęciem.

Ostatnio od szumu medialnego postanowiła odpocząć Ariana Grande. Gwiazda przeszła załamanie nerwowe po zamachu terrorystycznym, który miał miejsce na jej koncercie w Manchesterze. Kilka miesięcy temu piosenkarka ogłosiła, że robi sobie dłuższą przerwę w karierze. Z życia publicznego wycofała się też Selena Gomez, która ma za sobą burzliwy związek z Justinem Bieberem, przeszczep i depresję.