O Kanadyjczyku znów jest głośno, jednak nie chodzi o kolejne plotki dotyczące jego małżeństwa z Hailey Bieber. Justin znany jest ze swojego uwielbienia do tatuaży, co więcej, ma już ich całkiem sporą kolekcję. Niektórzy złośliwie komentują, że zaraz zabraknie mu miejsca na kolejne wzory. Chyba jest w tym trochę racji, ponieważ Bieber zdecydował się na tatuaż umiejscowiony na twarzy...

Justin Bieber ma nowy tatuaż. Co przedstawia?

Autorem tego dzieła jest słynny tatuażysta gwiazd ukrywający się pod pseudonimem JonBoy Tattoo. Do jego klientów należą m.in. Kendall Jenner, Travis Scott, Zayn Malik, czy Hailey Bieber. Artysta specjalizuje się w małych, minimalistycznych wzorach. Na coś takiego zdecydował się właśnie Justin. Wokalista ma teraz nad łukiem brwiowym napis "grace", czyli po ang. "łaska" lub "wdzięk". Zagraniczni dziennikarze uważają, że to ma związek z religią - 24-letni Bieber nie ukrywa, że jest mocno wierzący. Sam JonBoy w opisie fotografii dziękuje swoim klientom za ubiegły rok. 

"2018 był dla mnie bardzo pracowity. (...) Tyle razy chciałem przestać prosić Boga, aby zabrał mnie do siebie. Ale wtedy przypomina mi się, jaki jest mój cel na tym świecie dzięki ludziom takim jak ty, którzy zostaliście przeze mnie wytatuowani. Podzieliliście się ze mną swoimi zmaganiami, lękami, utraconą miłością, wspomnieniami i małymi zwycięstwami, które uosabiają te małe tatuaże. Dziękuję. Dziękuję moim klientom, którzy stali się moimi najlepszymi przyjaciółmi. Kocham was wszystkich!" - napisał na swoim instagramie tatuażysta.