Duży i efektowny, udający kwiat albo ten w kształcie monogramu - kolczyk, to on w sezonie wiosna-lato 2017 jest najważniejszym elementem biżuterii. Nosimy go solo albo w parze z drugim z zupełnie innego kompletu. Ważna jest asymetria. To nie wymysł jednego projektanta, ale "poważny" trend w biżuterii. Za jego wylansowanie odpowiadają takie marki jak: Chanel, Balmain, Marni, Dior, Verace czy Jean Paul Gaultier.

Karl Lagerfeld szykowny kolczyk-kamelię (ulubiony kwiat samej Gabrielle Chanel) radzi nosić nawet do sportowej czapki z daszkiem. Z kolei na pokazie Marco de Vincenzo modelki miały zawieszone w jednym uchu kolorowe kule. Modne są także pojedyncze kolczyki z orientalnym frędzlem - à la chwost (sprawdźcie pokaz Saint Laurent!) i okręgi kojarzące się silnie z estetyką lat 90. i teledyskami Jennifer Lopez.

Jeśli nie przemawia do was noszenie jednego kolczyka, spróbujcie zestawić ze sobą dwa, pozornie nie pasujące do siebie. Na przykład długi z napisem połączcie z małym kolczykiem z perełką. Inspiracji do takich zestawień poszukacie na zdjęciach z pokazu Marii Grazii Chiuri dla Diora albo Marni. Taka moda to konsekwencja większego trendu na asymetrię. W końcu wiosną i latem 2017 nosimy bluzki z pojedynczym rękawem i "krzywe" spódnice.

Jeden kolczyk - trendy 2017 - GALERIA>>

Kolczyki, które możecie nosić pojedynczo kupicie w sklepie ELLE: