Jen Atkin to założycielka OUAI, najbardziej pożądanej marki do włosów na Instagramie, oraz fryzjerska guru, której ufają największe nazwiska w branży – wśród nich Kendall Jenner, Rosie Huntington-Whiteley, Hailey Bieber czy Bella Hadid. Modelki powierzają jej swoje włosy przed największymi dla nich wydarzeniami (Jen stworzyła m.in. fryzurę ślubną Hailey) i stosują jej rady dotyczące pielęgnacji. Prawdopodobnie to właśnie dlatego, mimo częstej stylizacji na gorąco, ciągłego prostowania, zakręcania i upinania, włosy amerykańskich it-girls są w świetnym stanie – nawet poza backstage’ami i kulisami sesji zdjęciowych. Jakie triki pomogą ci osiągnąć podobny efekt? Oto najważniejsze zasady pielęgnacji (i stylizacji) według Jen Atkin, które pomogą ci okiełznać spuszone włosy.

1. Nawilżaj, nawilżaj, nawilżaj

Puszenie się włosów wynika z tego, że absorbują one wilgoć z powietrza” – tłumaczy Jen. „Tylko regularne aplikowanie odżywek i masek może dać ci pewność, że włosy będą odpowiednio nawilżone, dzięki czemu nie będą już pochłaniały wody z otoczenia” – wyjaśnia ekspertka. Atkin nigdy nie przystępuje do suszenia ani stylizacji, jeśli wcześniej na pasma nie został nałożony nawilżający kosmetyk. Włosy puszące się mają tendencję do odstawania oraz falowania, dlatego powinnaś więc szukać odżywek oraz masek, które dociążą zbyt lekkie kosmyki. Obok humektantów, takich jak gliceryna, powinny one zawierać dużą dawkę emolientów, np. pod postacią naturalnych olejów. Wzmocnią one otoczkę tłuszczową włosów, która nadaje im zdrowy połysk, gładkość oraz miękkość. Kompleks odżywczych olejków zawiera np. odżywka Kérastase Elixir Ultime stworzona specjalnie do matowych, szorstkich, a przy tym cienkich lub średniocienkich włosów, które wymagają nabłyszczenia i wygładzenia. W jej formule zastosowano aż 4 rodzaje olejków: kameliowy, kukurydziany, amla i arganowy. Odżywka po aplikacji chroni przed puszeniem się pasm aż do 96 godzin, więc możesz mieć pewność, że nawet wilgoć i mżawka nie popsują twojej fryzury.

Gdy twoje kosmyki są grube i potrzebują porządnego zdyscyplinowania, lepszym wyborem będzie maska Kérastase Nutritive Masquintense. Jest bardziej odżywcza oraz wykazuje działanie odbudowujące, co jest szczególnie ważne w przypadku włosów zniszczonych po farbowaniu czy prostowaniu. Oprócz składników nawilżających zawiera proteiny wypełniające ubytki w strukturze włosów, dzięki czemu stają się bardziej sprężyste i wygładzone.

2. Zawsze zabezpieczaj włosy przed stylizacją na gorąco

Jeśli stylizujesz włosy z użyciem lokówki czy prostownicy, wcześniej spryskaj je sprayem termoochronnym i dokładnie rozczesz, aby rozprowadzić produkt na długości pasm. To zapobiegnie puszeniu się włosów oraz przedłuży trwałość fryzury” – doradza Jen Atkin. A ponieważ stylizacja na gorąco to dla niej codzienność, świetnie wie, do czego może doprowadzić niekontrolowane posługiwanie się rozgrzaną prostownicą i jaką krzywdę może wyrządzić włosom ten zabieg. Pracując ze swoimi znanymi klientkami, Jen nigdy nie dopuszcza do tego, by ich włosy były narażone na działanie wysokiej temperatury bez odpowiedniej ochrony. To tłumaczy, dlaczego mimo intensywnej stylizacji, włosy Kendall czy Hailey cały czas wyglądają zdrowo.

Wśród kosmetyków ochronnych, do wyboru masz spraye, kremy i olejki. Spray ma tę przewagę, że jego aplikacja jest błyskawiczna i trudno przesadzić z jego ilością, więc na pewno nie obciążysz nim swoich cienkich włosów. Jak poucza Jen, musisz jednak dokładnie rozczesać kosmyki, aby kosmetyk równomiernie pokrył każdy włos. Wypróbuj na przykład spray L'Oréal Absolut Repair Gold 10 w 1, który zabezpiecza pasma przed temperaturą do 230 stopni i jednocześnie naprawia uszkodzenia wywołane zbyt agresywną stylizacją. Pomoże ci też zregenerować przesuszone końcówki oraz ułatwi rozczesywanie po myciu.

Jen Atkin sama uwielbia stosować olejek do włosów OUAI, który zaaplikowany na mokre pasma, po wysuszeniu daje modny efekt glossy, czyli mocno wygładzonej, połyskującej fryzury. Jego formuła bazuje na olejach z galangi, amy i azjatyckiego ogórecznika lekarskiego, które odżywiają kosmyki oraz chronią je przed wysoką temperaturą. Dobrze dociąża, więc idealnie nadaje się do włosów mocno spuszonych, szorstkich, grubych i trudnych do okiełznania. Będzie też odpowiedni, jeśli chcesz uzyskać efekt idealnie prostej tafli.

W przypadku cieńszych włosów, postaw na krem termoochronny – np. Kérastase Résistance Ciment Thermique. Nazwany „cementem termicznym”, bo zapewnia maksymalną odporność włosów na ciepło oraz wzmacnia ich strukturę. Jest niezastąpiony przy modelowaniu i prostowaniu.

3. Osuszaj włosy bawełnianym t-shirtem

Ten trik Jen jest banalnie prosty i nie wymaga żadnych nakładów finansowych, ale uwierz – może wszystko zmienić. Chodzi o osuszanie włosów po myciu za pomocą… starej koszulki, której już dawno nie nosisz. „Zawsze radzę moim klientkom, by po prysznicu osuszać włosy bawełnianym t-shirtem, a nie ręcznikiem. Mokre pasma są dużo bardziej wrażliwe i narażone na uszkodzenia niż suche. Szorstkie włókna ręcznika mogą być dla nich zbyt agresywne, powodować ich łamanie się oraz rozdwajanie końcówek” – objaśnia fryzjerka. Dla odmiany bawełna jest niezwykle gładka, miękka i dobrze absorbuje wilgoć. Pamiętaj przy tym, że podczas osuszania mokrych włosów nie powinnaś ich trzeć (to też bardzo im szkodzi), lecz delikatnie przykładać do nich materiał i odciskać nadmiar wody.

4. Na koniec suszenia zawsze ustawiaj chłodny nawiew w suszarce

Kolejny sprytny sposób na gładkie włosy, który może okazać się dla ciebie absolutnym game-changerem. „Najważniejszym trikiem, który stosuję, jest używanie „zimnego przycisku” na suszarce. Gdy suszysz włosy, pod koniec każdej sekcji stosuj zimny nawiew i jednocześnie przeczesuj pasma. Ja używam do tego gęstej szczotki z włosia dzika” – tłumaczy Jen. „Pomaga to w wygładzeniu małych, odstających włosków, dzięki czemu fryzura jest idealnie gładka. Niewiele osób stosuje ten trik, ale ten „zimny shot” na sam koniec robi ogromną różnicę” – przyznaje fryzjerka.

5. Śpij na jedwabnej poduszce, aby zachować gładkie włosy na drugi dzień

Nawet jeśli twoje włosy zdołały zachować gładki wygląd przez cały dzień, po nocy często są zmierzwione, matowe i szorstkie. Powodem może być twoja poszewka na poduszkę. Jen Atkin zachęca swoje klientki do tego, by wymienić ją na jedwabną. „Mój tip numer jeden na zachowanie gładkich, wymodelowanych włosów na dłużej, to jedwab. Dziewczyny, mówię wam, przestawcie się na jedwabne poszewki. Nie wysuszają włosów w przeciwieństwie do bawełny, która „wyciąga” wilgoć” – doradza Jen. Do tego, splot jedwabnej tkaniny jest gładszy, więc pasma mogą się bez przeszkód „ślizgać” po poduszce zamiast się o nie ocierać – przez to zachowują swoją gładką strukturę nawet na drugi dzień po stylizacji.