Mąż zajmował się pieluchami. Musiał je prać i gotować. Nie było wtedy w sklepach jednorazówek – mówi Małgorzata Tusk. Tak, TA pani Tusk, wspominając pierwsze miesiące po urodzeniu syna Michała. To było trzy dekady temu. A przyszły premier wyhaftował na śliniaku napis „Solidarność”. – Mężczyzna, który szyje, gotuje, jest podziwiany przez kobiety – twierdzi Małgorzata Tusk. Czyżby? Oto statystyki: prawie 70 proc. polskich mężczyzn i kobiet uważa, że pranie, gotowanie i sprzątanie to „naturalne obowiązki kobiety”. To nie żart, ale twarde dane z roku... 2013! Witamy w Polsce! A w ELLE witamy buntowników, którzy chcą, by ich dzieci, wolne od stereotypów matki Polki i słowiańskiego macho, wyrosły na szczęśliwych i uczciwych ludzi.  Jestem zwolenniczką małżeństwa partnerskiego – mówi Małgorzata Tusk w wywiadzie dla ELLE. A w wydanej niedawno autobiografii dowodzi, że takie ma. Czy premier słyszy: „Wynieś śmieci!”? – Oczywiście. Choć gdy ma zrobić naprawdę dużo, żartobliwie się buntuje: „Jak ty traktujesz premiera polskiego rządu?!” – śmieje się Małgorzata Tusk.

Zaglądamy do domu Michała Wiśniewskiego. Spodziewamy się, brzydko mówiąc... zatęchłego patriarchatu. Swego czasu jego piosenki zachwyciły Polskę miasteczek i wsi, ostatnie bastiony tradycyjnego podziału ról. – Ależ to ja gotuję w domu! – zarzeka się Wiśniewski. W patchworkowej rodzinie wychowuje aż pięcioro dzieci: dziewczynki Fabienne, Etiennette, Vivienne i chłopców Xaviera i Maksa. Michał mówi, że stara się ich nie angażować, ale i tak w kuchni mu pomagają. I to z przyjemnością.

Pisarka i prezeska Fundacji MaMa Sylwia Chutnik nie zastanawia się, czy jej 11-leni syn Bruno czerpie przyjemność z kulinarnych zajęć. – Obowiązki ma takie jak reszta domowników. To oczywiste! – mówi. Wyjątkowy czy typowy nastolatek? – Mój syn też jest samodzielny – dodaje Beata Tadla. – Nie przyszło mu do głowy, że mama ma coś podstawić pod nos. Potrafi gotować. Jego specjalność? Krewetki.

PLUSZOWE KAPISZONY

– Gdy Bruno miał trzy lata, uwielbiał bawić się odkurzaczem. Chcieliśmy kupić mu zabawkowy. W sklepie były tylko różowe z napisem „Only for girls”. Kupiliśmy i zakleiliśmy napis – śmieje się Sylwia Chutnik. – Rośnie pokolenie mężczyzn, którzy nie mają pojęcia, że sprzątanie to „naturalny obowiązek kobiety” – dodaje. Fascynację odkurzaniem przeżył także Janek, syn Beaty Tadli. – Nie chciał bawić się w zabijanie. Wolał pluszaki. „Czy ja też muszę tarzać się po podłodze i strzelać z pistoletów?” – zapytał kiedyś po powrocie z przedszkola. – Usłyszał: „Nic nie musisz! Baw się w to, na co masz ochotę!” – wspomina Beata Tadla. I żaden mężczyzna w rodzinie nie chował przed nim przytulanek ani nie wciskał mu kapiszonów. Dziś Janek ma 13 lat, nie interesuje się piłką nożną, ale zna szczegóły historii Titanica. – Marzyłem, że zarażę syna swoją pasją, lotnictwem – mówi Michał Wiśniewski. Wsadziłem Xaviera (12 lat) do samolotu, a on... z nudów zasnął. Będzie chciał zostać pielęgniarzem? Tramwajarzem? OK. Pomogę mu, to mój obowiązek. – Donald uczył Kasię grać w piłkę nożną. Bez skutku – śmieje się Małgorzata Tusk. – Z synem też się nie udało. Może z wnukami? Wiem, że ma nadzieję – dodaje. – Eti (8 lat) uwielbia grać w nogę! Z braćmi zapisała się do klubu – mówi Michał Wiśniewski. – A Fabienne (11 lat), tańczy jak jej mama. Robi to, bo lubi, a nie dlatego, że „taniec jest dla dziewczynek”.

– Zabawki mojej córki? Klocki Lego, samochody, koparki. Lalki miała może dwie. Nie dostawała sukienek ani pantofelków, bo nie chciała – wspomina prezenterka Omenaa Mensah. – Już do noworodków mówi się inne rzeczy. Dziewczynki słyszą, że są „słodziutkie”, „śliczne”, a chłopcy to „przystojniaki”, „fajne chłopaki”, „mali faceci”. Niestety przypisuje im się odmienne cechy: dziewczynka jest „delikatna”, a chłopczyk „silny”. Nawet gdy nie różnią się wzrostem ani sprawnością – mówi dr Magdalena Wegner-Jezierska, psycholog i mediator rodzinny z Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych w Poznaniu. I dodaje: „Warto wspierać talenty dzieci niezależnie od tego, czy powszechnie są uznawane za męskie, czy żeńskie. Chłopiec może uczyć się tańca w balecie, a dziewczynka grać w piłkę nożną. Można być do czegoś zbyt niskim/wysokim, zbyt słabym/lekkim/ciężkim. Bycie chłopcem albo dziewczynką nie powinno wykluczać! – mówi Magdalena Wegner-Jezierska.

Jak wychowywać dzieci? - Czytaj dalej >>