Termin apocalypse anxiety coraz częściej pojawia się w użyciu. Tym mianem określa się dziś psychologiczny lub fizjologiczny stan niepokoju typowy dla osób żyjących w społeczeństwie, w którym poczucie bezpieczeństwa zostało zachwiane. Terapeuci używają go mniej więcej od 2012 roku. Ta data, według wielu starożytnych przepowiedni, zwiastowała "koniec świata". Z każdej strony dochodziły do nas proroctwa opisujące przyszłą apokalipsę. Teraz jest jeszcze gorzej - lęk apokaliptyczny stał się realny w obliczu globalnej pandemii. Aż ciężko uwierzyć, że na całym świecie ekonomia stoi w miejscu, a ludzie na tygodnie zamykają się w domach. Trudno przewidzieć jak zakończy się ten dramat. Osoby cierpiące na lęk przed apokalipsą zaczynają tracić nadzieję na przyszłość i zainteresowanie swoim życiem. Uważają, że ich praca nie ma sensu, a włożony w nią wysiłek i tak pójdzie na marne. Co z tym zrobić?

Pamiętaj, że...

Strach przed wojną nuklearną, czy apokalipsą, nie jest niczym nowym. Wielu ludzi żyło z tym lękiem od czasów drugiej wojny światowej i na długo przedtem. W takich sytuacjach, z jakimi mierzymy się dziś, najważniejsze jest dbanie o siebie oraz unikanie masowej histerii. Zamiast wpadać w panikę, postaraj się zachować zdroworozsądkowe myślenie. Uświadom sobie, że nie jesteś w stanie przewidzieć tego, co się wydarzy. Twój jedyny pewnik to chwila teraźniejsza. Oznacza to, że martwienie się na zapas nie przyniesie rozwiązania, ani też nie zmieni przyszłego scenariusza. Nie masz wpływu na koronawirusa i dalsze poczynania świata w jego kwestii. W tej chwili po prostu zastosuj się do najlepszych możliwych zaleceń. Zadbaj o swoją higienę osobistą oraz odizoluj się od innych, by nie rozprzestrzeniać wirusa. Racjonalne zachowania zadziałają na korzyść dalszego rozwoju wydarzeń.

Domowe metody na wejście w głęboki relaks

Miej na uwadze, że twój stres się powiększa, jeśli karmisz go ciągłym zamartwianiem się. Pragniesz kontrolować sytuację, w jakiej się znajdujesz, ale tym razem to niemożliwe. Strach przed nieznanym jest naturalny, lecz nie warto jeszcze bardziej go nadmuchiwać. Przestań "nakręcać się" rozmowami z ludźmi panikującymi tak samo, jak ty. Znajdź rozmówców pośród tych znajomych, którzy udzielają ci wsparcia i podchodzą do przyszłości z większym spokojem.

1. Powolny oddech

Pranajama, którą możecie znać z jogi, łączy ciało w jedność z umysłem. Opanowanie techniki tego oddechu gwarantuje kompletne uwolnienie się od stresu. Dzielimy ją na trzy fazy: puraka (głęboki wdech), rećaka (wydech) oraz kumbhaka (wstrzymanie oddechu po wdechu lub wydechu). Głębokie, kontrolowane oddychanie przez nos rozszerza płuca i unosi brzuch. Powoduje, że tętno zaczyna spowalniać, a ciało ogarnia wszechobecny spokój. Jogini polecają znaleźć czas na pranajamę przynajmniej dwa razy w ciągu dnia. Usiądź wygodnie (np. w siadzie tureckim) i, mając zamknięte usta, powolnie zacznij wdychać powietrzne przez nos, licząc do dziesięciu. Poczuj, jak twoje płuca się rozszerzają. Kiedy już je napełnisz, zacznij równie wolno wydychać powietrze, także przez nos. Powtórz tę serię 10 razy, schodząc z liczeniem o liczbę niżej. Zakończ swoją praktykę oddechu na odliczaniu do jednego i najpowolniejszym wydychaniu powietrza, jakie jesteś w stanie wykonać.  

2. Aromaterapia

Relaksujący zapach najszybciej koi nerwy. Silna woń olejków eterycznych i kadzideł uspokaja, odpręża oraz pozwala poczuć się „zaopiekowanym”. Zapachy mają właściwości terapeutyczne, toteż warto wypełnić nimi swoje wnętrza. Polecamy otoczyć się wonią lawendy, paczuli, ylang ylang, szałwii lub rozmarynu. Przyjemny pochodzący z tych roślin najlepiej działa na stres. 

Zioła i olejki eteryczne, które najlepiej wpływają na zdrowie >>

3. Medytacja

Nie trzeba wyznawać filozofii buddyzmu, żeby relaksować się z pomocą medytacji. Ta starożytna technika została okrzyknięta najlepszym naturalnym lekiem na stres dzisiejszych czasów. Przynosi spektakularne efekty w zwalczaniu depresji czy nałogów. Jest dostępna dla każdego i prosta w obsłudze. Zabiera tylko krótką chwilę w ciągu dnia! W nauce medytacji pomagają aplikacje na telefon, medytacje grupowe, książki, filmiki instruktażowe lub joga. Do perfekcji można też dojść samemu poprzez wyciszenie się, skupienie na sobie i powolne, głębokie oddychanie. Pamiętaj, liczy się chwila teraźniejsza. W niej nie ma miejsca na lęki z przeszłości lub strach o to, co przyniesie jutro.

4. Śpiewanie

Jak ze stresem radzono sobie w przeszłości? Kiedyś nie było tylu środków co dziś, które pomagają nam się zrelaksować. Nie brakowało jednak sytuacji wywołujących stany lękowe. Na to najlepszym lekarstwem był śpiew solo lub chóralny, w grupie domowników. Śpiewanie, tak jak sport, obniża poziom kortyzolu i ekspresowo wyzwala endorfiny. Ta czynność poprawia krążenie, wzmacnia płuca oraz mięśnie oddechowe, a nawet korzystnie wpływa na odporność. Trudno o lepszy sposób na nerwy, szczególnie gdy do tego dołączymy taniec. Polecamy więc poranne karaoke przy kawie lub operowe arie pod prysznicem! W podobny sposób radzą sobie Włosi objęci kwarantanną - śpiewają na swoich balkonach (zobacz zdjęcia >>)

6. Joga

Domyślamy się, że ćwiczenia to ostatnia rzecz, o której myślisz, gdy twoje wakacje zostały odwołane. Jednak joga naprawdę może ci pomóc. Ta praktyka to coś więcej niż trening dla poprawy wyglądu sylwetki. W jodze chodzi przede wszystkim o balans pomiędzy umysłem i ciałem. Jej pozytywne skutki odczujesz już po 40 minutach na macie. Jak zacząć? Najłatwiej z wideo online. W tej chwili wiele jogowych nauczycieli swoje oferuje lekcje przez internet. Na YouTube też znajdziesz filmiki z ćwiczeniami wprowadzającymi w głęboki relaks.

Treningi bez wychodzenia z domu >>