Jak sobie poradzić po rozstaniu?

W twoim słowniku "razem" właśnie zastąpiły pojęcia "ty" i "on". Z jednej idealnej (no, czasem mniej idealnej) całości nagle zrobiło się was dwoje, a co gorsze - kompletnie osobno. Może masz jeszcze w łazience jego szczoteczkę do zębów albo w szafie został sweter, który pożyczałaś od niego jak sukienkę oversize. Jeśli wiesz, że nigdy po nie nie wróci, a rozsądek podpowiada ci, że dla twojego dobra nawet nie powinien, to pozbądź się tych rzeczy tak szybko, jak rozmazanego tuszu do rzęs z poduszki. Rozstanie wymaga okresu żałoby, ale nie na tyle długiej, żeby przerodziła się w codzienne niebezpieczne nawyki. Masz ten etap za sobą? Wydaje ci się, że masz? Wątpisz, że kiedyś się skończy? Ważne, że wiesz, że to tylko etap. To będzie twój punkt wyjścia. Potem postawisz kolejne kroki... Rozstanie to proces, podziel je na tygodnie.

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 1

Najtrudniejszy, bo albo musisz zamknąć drzwi, albo od nich odejść, jeśli trzasnęły z hukiem. Psycholodzy twierdzą, że kilka godzin po rozstaniu to kluczowy czas dla zdroworozsądkowego działania. Tuż po nich mogą nastąpić objawy stresu pourazowego i już nie będziesz mieć w sobie tej siły, którą teraz napędza złość i rozczarowanie. Nie wpadnij więc w histerię. Jeśli czujesz, że opanujesz emocje a łzy jeszcze nie płyną, działaj. Usuń zdjęcia z telefonu, zarchiwizuj rozmowy w komunikatorach, zmień ustawienia Facebooka tak, żeby nie widzieć jego postów. Uwierz nam - potem będzie ci dużo trudniej przeprowadzić taki detoks. Niech twoje jeszcze przytomne ja zadba o to, byś w kolejnych, trudniejszych dniach nie natrafiała wszędzie na jego ślady. 

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 2

 Jak poradzić sobie po rozstaniu? fot. Fotolia

Na rozstanie się choruje. Objawy przypominają bardzo często naprawdę poważne infekcje, bo tak samo jak serce i umysł, cierpi całe ciało. I to na nim wbrew pozorom musisz się skupić. Czekają cię prawdopodobnie dni, kiedy nie będziesz jeść, spać i wychodzić z łóżka. Nie dawaj sobie prawa do tego, by ten stan trwał tygodniami. Nie znieczulaj się alkoholem i jeśli nie potrzebujesz pilnie wsparcia psychiatry, unikaj leków nasennych i antydepresantów. Skup się właśnie na ciele - wysypiaj się, biegaj, jedz zdrowo i pysznie, bierz ciepłe kąpiele, wyposaż się w suplementy diety, które zapobiegną drżeniu rąk i wypadaniu włosów. Stres po rozstaniu może odebrać ci wszystko, co najlepsze. A straciłaś już za dużo.

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 3

Jak przeżyć rozstanie? fot. Fotolia

Wróć jak najszybciej do intensywnego trybu życia i nie słuchaj ludzi, którzy mówią ci, że tylko będziesz w ten sposób zagłuszać uczucia. Większość z emocji po rozstaniu jest zła i ci szkodzi, więc dobrze, jeśli coś je zdominuje. Oczywiście daj sobie czas na przemyślenia, ale nie analizuj, nie rozpamiętuj. Powrót do życiowej rutyny działa jak gips - człowiek szybciej się w niej "zrasta". Nie zaniedbuj pracy, treningów, znajdź nowe pasje. Zmuś się, albo poproś kogoś, żeby cię zmusił do aktywności. Przyjaciółkę potraktuj poważnie jak coacha. Ktoś, komu ufasz, wypchnie cię z domu nawet siłą, jednocześnie trzymając nad tobą parasol ochronny. Tydzień zaplanuj jak biznesplan w kalendarzu. Harmonogram rozpisz co do godziny - codziennie będziesz mieć cel, żeby odhaczyć każdy punkt z check-listy. Po prostu - weź się do roboty. Wtedy mniej czasu i przestrzeni zostawisz na lęk przed samotnością.

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 4

Jak poradzić sobie z rozstaniem, fot. Fotolia

Unikaj kontaktów z eks. Jeśli wiesz, że to koniec, nie śledź go, omijaj "wasze" miejsca, nie wydzwaniaj do niego pod wpływem alkoholu, nie wypytuj wspólnych przyjaciół o to, z kim pojechał na wakacje, nie zaglądaj obsesyjnie na jego konta społecznościowe. Pamiętasz krok 1.? Teraz będziesz sobie wdzięczna, że zablokowałaś numer telefonu, póki znalazłaś w sobie siłę. Im mniej jego śladów będziesz mieć na swojej drodze, tym szybciej przebiegniesz jej najtrudniejszy fragment. 

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 5

Jak poradzić sobie z rozstaniem, fot. Fotolia

Zawsze wątpiłaś w tzw. pozytywne myślenie? Słusznie - to bajka z amerykańskich poradników. Spróbuj za to myślenia wbrew. To nowa strategia, będąca bliżej ludzkiego zdrowego buntu wobec trudnych sytuacji. Po prostu się zbuntuj. Jeśli twój związek się skończył, to znaczy, że nie był dla ciebie idealną formą życia. Nie chciałabyś chyba tkwić w toksycznym układzie podtrzymywanym na siłę? Wyobraź sobie, ilu zmarnowanych lat uniknęłaś. Jeśli związek był skazany na rozstanie, zaoszczędziłaś sobie jeszcze więcej bólu i cierpienia. Reanimowanie martwej relacji nie ma sensu - pewnie znasz kilka smutnych historii ludzi, którzy tkwią w takim związku. Przecież to nie dla ciebie. Jesteś na to zbyt fajna.

Jak poradzić sobie z rozstaniem - krok 6

Jak przeżyć rozstanie?, fot. Fotolia

Robisz go do tyłu. To normalne - rozstanie to sinusoida albo linia neurotycznego EKG, nie prosty odcinek o wyraźnym końcu. Najprawdopodobniej po kilku lepszych tygodniach, przyjdzie ten gorszy i wróci trochę wspomnień wyposażonych w wyrzuty sumienia. Pierwsze szybko ucinaj, drugie redukuj. Skup się na wadach, ale nie swoich. Jego. To naprawdę pomaga - w najtrudniejszych momentach przypominaj sobie pod rząd kilka rzeczy, które cię w nim denerwowały. Ułóż z nich sekwencję i zapętl ją w pamięci dokładnie tak samo jak ulubioną playlistę w telefonie.