KILKA MIESIĘCY TEMU 
Szkoła tańca towarzyskiego Dansinn by Malitowski w Warszawie. Na pierwszej lekcji poznaję kroki salsy, cza-czy i rumby. „Magda, ale teraz prowadzę ja” – przypomina raz po raz nauczyciel. I wtedy uświadamiam sobie, że nie pozwalam mu na to. A przecież w tańcu towarzyskim to męska domena. Nie potrafię oddać nikomu panowania nad sobą, choćby na 60 minut. Cóż, do tego jestem przyzwyczajona. Moja mama ratowała zawsze całą rodzinę od kłopotów, spłacała nawet długi ojca. Jestem zaprogramowana, by być dzielna i silna jak ona. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że to nie dzieje się non stop. Bo jak długo można wszystko kontrolować? I ponosić koszty tej sytuacji: stres, przeciążenie, zmęczenie, frustrację. Postanawiam częściej odpuszczać: w związku, życiu, pracy. Pozwolić, aby czasem ktoś zdecydował za mnie. Po co? Żeby zachować balans. Oczyścić głowę. Nie żyć ciągle w napięciu, pod presją. Świetny plan! Tylko… jak to zrobić? 

ZAOPIEKUJ SIĘ MNĄ 
Poradniki i mowy motywacyjne w stylu: „Jak przejąć dowodzenie we własnym życiu”, przydają się, ale potrafią też wyrządzić krzywdę. Zatracamy się w tym, chcemy być sprawczyniami własnego losu. Nieustająco. Bez przerwy. Teraz, w dobie parcia na produktywność i sukces, oddawanie komuś kontroli nie jest w cenie. A powinno! Bo resetuje, uwalnia, uzdrawia i... odmładza! Psycho­lożka Zu­zan­na Butryn uśmiecha się, kiedy mówię o swoim problemie. – Współczesne kobiety to takie Zosie Samosie, które same siebie tym krzywdzą – twierdzi. – Dużo wysiłku wkładają w to, by stać się niezależne, i tę autonomię przenoszą na każdy obszar życia. Gdy w gabinecie siada taka silna kobieta, zmęczona, często samotna, pytam, kiedy ostatnio poprosiła kogoś o pomoc. I słyszę, że „to oznaka słabości, a przecież ja daję radę”. Nieprawda. Skoro tu siedzi, to ma problem. Dopiero po iluś godzinach rozmowy Zosia Samosia zaczyna akceptować fakt, że proszenie o pomoc może iść w parze z jej siłą i jest oznaką zaopiekowania się sobą. Od tego musimy wyjść, jeżeli chcemy, by inni też się o nas troszczyli – dodaje psycholożka. 

LEKCJA POKORY
Mieszko Masłowski, zawodowy tancerz i mój nauczyciel w Dansinn, potwierdza: – Spotykam coraz więcej niezależnych kobiet, które gdy podczas lekcji muszą oddać kontrolę nad sytuacją, tracą pewność siebie. Wkraczają w strefę, której nie znają. Na początku wchodzą silne, władcze, a gdy choreografia staje się coraz trudniejsza, ubywa im pewności. To niezła lekcja pokory. Dzięki lekcjom tańca uświadomiłam sobie też, że mam kłopot, aby przed kimś obnażyć swoją… bezradność. A przecież każdy na początku bywa nieporadny. A ja lubię być prymuską. Mieszko to rozumie, dlatego wciąż tłumaczy niby-oczywiste rzeczy: „To ja wyznaczam tobie jako partnerce w tańcu kierunek i czas. Wiem, co i kiedy mamy robić. Tylko pozwól mi na to”. –  Bywa, że kursantka sama chce siebie prowadzić, idzie jak robot, bez słuchania muzyki. Zdarza się, że podświadomie próbuje poprowadzić i mnie, ale na to nie pozwalam – uśmiecha się. 

ZAPOMNIAŁAM O CAŁYM ŚWIECIE 
Kiedy szukam miejsc, w których mogę wyluzować, trafiam do studia Mind Set Body w Gdańsku. Właścicielka, instruktorka fitness, choreografka i tancerka Aneta Piotrowska opowiada: – Trafiają do mnie ­kobiety żyjące pod presją: chcą być najlepsze w pracy, domu, łóżku. Przychodzą z planem nowego wyglądu wyrażonym obrazkami: „przedtem” i „potem”. To drugie oczywiście oznacza „lepiej”. Nie lubią oddawać kontroli. Boją się, że jeśli ją stracą, to na zawsze pozostaną w punkcie „przedtem”.Aneta zadaje pytanie: „Co jest między przedtem i potem?”. – Przecież to kawał twojego życia! „Pomiędzy” okazuje się wstydliwą tajemnicą. A dla mnie ważne jest tu i teraz, więc mówię: „Choć raz żyj tak, jakby nie było ani wczoraj, ani jutra. Zanurz się w przyjemności bycia” – mówi. Aneta zauważyła, że gdy uczestniczki chcą kontrolować życie swoje i innych, rezygnują z zajęć. Dlatego uwielbia, kiedy kobiety po treningu mówią: „Odpuściłam i zapomniałam o całym świecie”. W prowadzeniu zajęć – połączeniu aerobiku, stretchingu z cyklem wykładów motywacyjnych pomaga jej doświadczenie tancerki. – Wielokrotnie ćwiczyłam formułę „lead and follow”, w której podążanie za inną osobą jako oddawanie panowania nad sytuacją jest najtrudniejszym elementem. A ja uważam, że warto łapać chwile, w których ani nie jesteśmy oceniani, ani nie oceniamy. Kiedy cieszymy się życiem, sobą i drugim człowiekiem – radzi Aneta. 

TEST FOTELA 
Psycholożka Zuzanna Butryn przytacza scenkę z warsztatów, które prowadziła w Ośrodku Psychoterapii i Coachingu „Inner Garden” w Warszawie. – Siedzimy w grupie kilkunastu osób i okazuje się, że trzeba przenieść ciężki fotel. Zrywa się 30-latka, podnosi mebel. W tej samej chwili podrywa się mężczyzna, chce jej pomóc, a ona odpowiada: „Nie, nie, dam radę!”. Obserwuję to i nie mogę się nadziwić – przyznaje psycholożka. – Ten mężczyzna przestaje być w swoich oczach męski, czuje się niepotrzebny. Gdy omawialiśmy tę sytuację, kobieta była zdziwiona jego odczuciami. Tłumaczyła, że ona musi być silna na co dzień. Inaczej nie potrafi funkcjonować… Skąd bierze się w nas chęć kontrolowania siebie i świata? Domyślam się, że na mnie w dużej mierze wpłynęło wychowanie. Do tego presja otoczenia, wzorce kobiet, które podziwiam i które mnie otaczają. – Owszem, to może być kwestia konkretnego modelu rodziny, a do tego wysokich, często bezlitosnych wymagań wobec siebie – wyjaśnia psycholożka Zuzanna Butryn. – Dopiero terapia pomaga zrozumieć, jakie mechanizmy sprawiają, że zachowujemy się w określony sposób. Korzystajmy też z pomocnych książek, wartościowych rozmów, ze wsparcia bliskich. 

DÚNIA ODPUSZCZA W NIEDZIELĘ 
„Kochanie, skąd bierzesz siłę?” – zapytał ostatnio mąż Dúnii Pacheco, pochodzącej z Angoli tancerki, instruktorki i promotorki współczesnych tańców afrykańskich. „Bo ja podchodzę do życia zadaniowo” – śmieje się Dúnia. I przyznaje, że dopiero od kiedy ma męża i dzieci, nauczyła się odpuszczania. Najczęściej robi to w niedzielę, którą przeznaczyła na całkowity odpoczynek. Dúnia już jako 16-latka była w pełni odpowiedzialna za siebie. Mieszkała w Warszawie bez rodziców, tylko z braćmi. Przez wiele lat liczyła głównie na siebie. Studiowała i uczyła tańców afrykańskich, a także kultury i obyczajów. – Tańce afrykańskie nie mają sztywnych reguł, więc jak przychodzisz do mnie na zajęcia, musisz mi zaufać i pozwolić mi przejąć kontrolę. W Angoli tańczymy bardzo naturalnie, tego też oczekuję od kursantek. Autokontrola przeszkadza! Dúnia wie, o czym mówi. Raz usłyszała od męża, że czasem czuje się niepotrzebny przez to, że ona jest tak dzielna i dominująca. Wtedy zrozumiała, że nie o to chodzi w partnerstwie. – Teraz dzielimy się obowiązkami domowymi, mam prawdziwie partnerski związek i jestem szczęśliwa – mówi Dúnia. – Już wiem, że jeśli nie pozwalamy sobie na chwile słabości czy luzu, to umysł i ciało cierpią. Pojawiają się dolegliwości i choroby. Zdarza się, że jedna z kursantek próbuje przejąć kontrolę nad jej zajęciami. Wtedy Dúnia staje na środku sali i mocnym, choć przyjaznym głosem oznajmia: „Halo, to moje zajęcia! Trzeba słuchać Dúnii!”. 

STRACIĆ, ŻEBY ODZYSKAĆ 
Mieszko Masłowski potwierdza moją teorię, że taniec i świadomy ruch może wyleczyć nas z chęci kontrolowania siebie i otoczenia, a przy okazji z egoizmu. – Kiedy tańczysz w grupie lub w parze, musisz patrzeć na tę drugą osobę – opowiada. – Wyczuwać ją, reagować na to, co robi. Każdy jest sobą, ale mamy wspólny cel. To oznacza, że trzeba umieć się podporządkować. Już wiem: jeśli chcę mieć wpływ na swoje życie, być świadoma, to – paradoksalnie – powinnam tę kontrolę raz na jakiś czas stracić. Nie być wciąż dzielna, pewna siebie, władcza. Pozwolić na to, aby czasami ktoś mógł za mnie o czymś zdecydować. Nie tylko o tym, ile zrobimy obrotów w tańcu, lecz także gdzie zjemy obiad albo co będziemy robić wieczorem. Na ostatniej lekcji Mieszko ani razu nie musiał mi przypominać, że to on prowadzi. Taniec okazuje się dla mnie terapią, bo w końcu oddałam prowadzenie partnerowi. Co za uwalniające uczucie.

 
GDZIE I JAKNAUCZYĆ SIĘ ODDAWAĆ KONTROLĘ 

Cykl warsztatów dla kobiet, które „ZA BARDZO… KOCHAJĄ, KONTROLUJĄ, CHCĄ” itp., Ośrodek Psychoterapii i Coachingu „Inner Garden”, Warszawa, inner-garden.pl • Warsztaty fitness i coachingowe, STUDIO MIND SET BODY w Gdańsku (niedługo w Warszawie i innych miastach w Polsce), mindsetbody.pl • Warsztaty tańca i kultury afrykańskiej, info na fanpage’u DÚNII PACECHO na Facebooku i w Akademii Tańca Reliese w Warszawie. • Lekcje tańca towarzyskiego w studiu DANSINN BY MALITOWSKI w Warszawie, dansinn.com
 

Magda Chadasz