Pielęgnacja koreańska to temat, który jest nam dobrze znany i to od kilku lat. Choć dziś już tak nie inwestujemy w azjatyckie kosmetyki (trend na lokalne produkty beauty nadal trwa), to jednak warto wiedzieć czym interesują się mieszkanki tamtego rejonu świata. Chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać czy udowadniać, ale to właśnie Azjatki mogą pochwalić się doskonałą cerą, co więcej, wiele popularnych marek nadal podpatruje trendy kosmetyczne, które królują we wspomnianej Korei czy Japonii. Najnowszy, "hanbang", właśnie podbija kolejne rynki. Na czym polega?

"Hanbang" to nowy trend beauty z Korei, który opiera się na naturalnych składnikach

"Glass skin", "slugging" - te trendy znamy nie od dziś, ale co kryje się pod tajemniczym słowem "hanbang"? Ten termin odnosi się do starożytnej, tradycyjnej koreańskiej medycyny holistycznej, opierającej się na składnikach ziołowych, mających zrównoważyć umysł, jak i ciało. Celem jest uzyskanie idealnego balansu. A jak to się ma do pielęgnacji skóry? Okazuje się, że "hanbang" to trend polegający na stosowaniu ziół, które pojawiają się w produktach leczniczych. Mają łączyć właściwości prozdrowotne wewnątrz i zewnątrz organizmu.

"Pielęgnacja powinna równoważyć potrzeby twojej skóry tak, aby cera nie tylko była promienna, ale wytworzyła się też jej bariera ochronna" - powiedziała Charlotte Cho, autorka elementarza o koreańskiej pielęgnacji i współzałożycielka Soko Glam, w rozmowie z serwisem Popsugar. "W końcu zdrowa skóra wpływa również na nasze samopoczucie i psychikę. Oprócz tego składniki typu 'hanbang' mają właściwości przeciwstarzeniowe, antybakteryjne oraz usuwają zaczerwienienia" - dodała Amerykanka o koreańskich korzeniach. Na dodatek, składniki określane jako "hanbang" znajdują się w zarówno koreańskich, jak i europejskich lekach czy suplementach diety.

W takim razie o jakich składnikach jest mowa? Całkiem możliwe, że już korzystasz z kosmetyków, w których zawarto te ziołowe komponenty. To m.in. korzeń lukrecji (często stosowana jako środek wykrztuśny lub w lekach na wątrobę i wrzody żołądka), żeń-szeń (ma ponad 200 substancji aktywnych - poprawia pamięć i koncentrację, ma właściwości przeciwcukrzycowe oraz przeciwnowotworowe), zielona herbata (źródło przeciwutleniaczy i składników odżywczych), Pstrolistka sercowata (obniża poziom cukr, ale też redukuje zmarszczki, napina owal twarzy oraz rozjaśnia przebarwienia) czy roślina o nazwie Rehmannia (w sproszkowanej formie uważana jest za eliksir długowieczności). 

Starożytna medycyna rodem z Azji znów daje o sobie znać! 

Poznaj popularne kosmetyki do pielęgnacji z ziołowymi składnikami typu "hanbang":