Hailey Bieber otworzyła się na temat swojej choroby

25-letnia gwiazda wrzuciła na swoje social media filmik, który zatytułowała "telling my story”. Celebrytka opowiedziała w nim o problemach zdrowotnych, z którymi borykała się w ostanim czasie.

"Nagrałam ten filmik, ponieważ chciałam opowiedzieć swoimi słowami historię o tym, gdzie byłam z przyczyn zdrowotnych przez ostatni miesiąc i przez co przeszłam" - zaczęła.

Incydent, na temat którego otworzyła się gwiazda miał miejsce 10 marca. Hailey nie była w stanie mówić, a jej prawa strona twarzy była sparaliżowana.

"Siedziałam przy śniadaniu z mężem i prowadziliśmy normalny dzień, normalną rozmowę i nagle poczułam bardzo dziwne uczucie" - wyjaśniła.

Gwiazda podejrzewała u siebie udar. Pogotowie szybko wezwał mąż celebrytki - Justin Bieber. Modelka została przewieziona do szpitala, gdzie wykonano jej wszystkie niezbędne badania.

"Zasadniczo wykonano kilka badań i okazało się, że w moim mózgu powstał niewielki zakrzep krwi, zwany TIA. To tak jakby mieć mini udar. Tak się właśnie czułam. Moje ciało dość szybko sobie z nim poradziło i nie miałam już później żadnych poważniejszych problemów” - wytłumaczyła celebrytka.

Aby w przyszłości taka sytuacja się nie powtórzyła, modelka przeszła ostatnio zabieg polegający na zamknięciu szczeliny w sercu, która była odpowiedzialna za schorzenia gwiazdy. Hailey wróciła już jednak do zdrowia i jak przyznała, czuje się wspaniale.

„Czuje ulgę, że udało nam się wszystko ustalić, że będę mogła po prostu wyjść z tej naprawdę przerażającej sytuacji i żyć swoim życiem” - powiedziała Hailey Bieber.

_______________

W ELLE.pl na co dzień informujemy Was o trendach, stylu życia, rozrywce. Jednak w tym ciężkim czasie część redakcji pracuje nad treściami skupionymi wokół sytuacji w Ukrainie. Tutaj dowiecie się jak pomagać, sprawdzicie gdzie trwają zbiórki i przeczytacie co zrobić, aby zachować równowagę psychiczną w tych trudnych okolicznościach: pomoc dla Ukrainy.