Golden glow skin, czyli muśnięta bronzerem, opalizująca skóra wygląda świetnie nie tylko latem. Efekt opalenizny musi być jest naturalny i subtelny, bo „hebanowy” brąz z początków lat 2000 jest zdecydowanie passé. Inspiracją dla twojego świątecznego makijażu mogą być looki z pokazów Diora i Isabel Marant na sezon jesień-zima 2019/2020, w których trend golden glow skin był na pierwszym planie. Zwróć uwagę na naturalne wykończenie makijażu – skóra jest ozłocona, ale niemal transparentna i bardzo glossy.

Isabel Marant, jesień-zima 2019/2020 / Imaxtree

Dior, jesień-zima 2019/2020 / Imaxtree

Sprawdź, jakimi kosmetykami osiągniesz podobny look.

Po pierwsze: peeling

Twoim pierwszym krokiem do uzyskania golden glow skin powinno być dokładne oczyszczenie i speelingowanie cery. Gdy pozbędziesz się martwego naskórka, twarz od razu stanie się gładsza, jaśniejsza i nabierze ładniejszego kolorytu. Co ważne – na odświeżonej skórze samoopalacz zadziała lepiej i unikniesz ryzyka smug. Także podkład będzie dłużej się trzymał i wyglądał bardziej naturalnie. Żeby szybko wygładzić skórę sięgnij po peeling ryżowy do twarzy NIVEA z BIOborówką, który zawiera ryż pochodzący z upraw organicznych. Jest delikatniejszy niż peelingi oparte np. na cukrze, a jednocześnie skutecznie złuszcza martwy naskórek oraz wspiera odnowę skóry. Nadaje się do każdego typu cery.

Słońce w słoiczku

Na dzień przed imprezą zaaplikuj na twarz, szyję i dekolt samoopalacz. Nasz typ to Clarins Instant Smooth Self Tanning – daje bardzo naturalny efekt i nie pozostawia smug. Dzięki brązowemu odcieniowi kremu widać, gdzie został rozprowadzony. Ma przyjemny zapach i dopasowuje się do każdej karnacji. Kupisz go m.in. w drogeriach Douglas (138 zł/30 ml).

A co jeśli masz mało czasu i potrzebujesz ekspresowej opalenizny? Istnieją samoopalacze, które przyciemniają skórę już w godzinę, na przykład Collistar Tan Without Sunshine Face Magic Drops. Opalające kropelki najlepiej rozprowadzić na wcześniej nawilżonej skórze. Efekt jest naturalny i subtelny (można go pogłębić dodając następną warstwę kosmetyku).

Podkład second skin

Kolejnym krokiem do uzyskania golden glow skin jest aplikacja podkładu, który wyrówna koloryt i rozświetli twarz. Żeby pozostać w trendach, wybierz taki o lekkiej, wodnej konsystencji i stopniowalnym kryciu. Sprawdzą się te stosowane przez makijażystów, które dają efekt zdrowej, nawilżonej cery – Chanel Vitalumière, Giorgio Armani Luminous Silk Foundation bądź Laura Mercier Flawless Lumière. Idealnie wtapiają się w cerę i nie tworzą „maski”.

Aby podkład zyskał silniejsze właściwości pielęgnujące i rozświetlające, możesz dodać do porcji fluidu parę kropel naturalnego olejku. Uzyskasz mocniejszy glow, a cera będzie idealnie nawilżona. Ostatnio urzekły nas olejki od polskiej marki Oio Lab, które zawierają moc naturalnych ekstraktów roślinnych uzyskiwanych zaawansowanymi metodami prosto z laboratorium. Dzięki temu zawarte w nich składniki czynne działają skuteczniej na skórę, wygładzając ją i redukując zmarszczki.

Złoty glow

Clou makijażu z golden glow to rozświetlający bronzer. Aplikuj go dużym, puchatym pędzlem, akcentując te obszary twarzy, które jako pierwsze się opalają: kości policzkowe, nos, brodę, czoło. Wykonturuj też boki twarzy – w ten sposób optycznie ją wyszczuplisz. Jaki bronzer sprawdzi się najlepiej? Na rynku dostępne są produkty mokre i pudrowe (sypkie, w kamieniu, w kuleczkach). Żeby uzyskać golden glow skin, wybierz bronzer o pudrowej konsystencji, ponieważ jest najłatwiejszy w aplikacji i daje naturalny, nieprzerysowany efekt (produkty na mokro wymaga większej wprawy).

Słynny rozświetlacz Becca jest teraz przeceniony o 55%! Wiemy gdzie go kupić w niższej cenie >>

Dla podkreślenia blasku cery możesz dodatkowo użyć złotego lub szampańskiego rozświetlacza – omieć nim zwłaszcza kości policzkowe i łuk kupidyna, co optycznie powiększy wargi i podkreśli ich kształt. Piękny, uniwersalny odcień ma np. rozświetlacz mineralnyAnnabelle Minerals Royal Glow.

Zobacz też: Modny makijaż oka - trendy jesień-zima 2019/2020