Sposób 1: Nawilżenie to podstawa 

Promienna cera pozbawiona wszelkich niedoskonałości, spojrzenie pełne blasku i odżywione, zmysłowo połyskujące usta. Umówmy się – we don’t wake up like this. Dlatego chociaż to makeup uznaje się za sprawcę ostatecznego „efektu wow”, w drodze do jego osiągnięcia kluczowa jest rola pielęgnacji. Tym bardziej, kiedy mówimy o najmodniejszym już od co najmniej dwóch sezonów makijażu w klimacie „wet look”. Zanim więc zaczniecie zastanawiać się nad wyborem idealnego produktu, zadbajcie o odpowiednie przygotowanie powierzchni ust.  

Aby wargi dobrze wyglądały w „szklanym” wydaniu, powinny być odpowiednio odżywione i intensywnie nawilżone – podkreśla Morgane Martini, makijażystka znana między innymi ze współpracy z Hailey Bieber. 

Pamiętajcie zatem o cotygodniowym stosowaniu peelingu (może być cukrowy, solny albo kawowy domowej roboty. Tutaj znajdziecie sprawdzony przepis >>>) i każdorazowym nałożeniu balsamu (nasz najnowszy crush to ultra odżywczy balsam do ust Nuxe z jubileuszowej linii Rêve de Miel) przed aplikacją pomadki, czy błyszczyka. Pozbędziecie się w ten sposób wrażenie szorstkich i suchych ust, o które szczególnie łatwo właśnie w sezonie jesienno-zimowym. Jeśli chętnie wykorzystujecie domowe metody pielęgnacji, zamiast drogeryjną maseczkę, na wargi nałóżcie grubą warstwę miodu pszczelego. Gwarantujemy - po kilkunastu minutach z naturalnym specyfikiem, wasze usta będą miękkie i idealnie gładkie przez kilka następnych dni. Od czasu do czasu wieczorne rytuały pielęgnacyjne warto uzupełnić także o silnie regeneracyjną maskę do ust. 

Sposób 2: Back to 90’s

Która z nas na przełomie lat 90. i 00. zapatrzona w sceniczne (i nie tylko) kreacje Britney Spears nie podbierała z toaletki mamy czy starszej siostry brokatowych błyszczyków? W sezonie jesień-zima 2019/2020 moda na błysk powraca ze zdwojoną siłą, a usta w wydaniu „glassy lips” na wybiegach lansują najważniejsi w branży projektanci. Wargi pokryte błyszczykiem, tym razem tym transparentnym, pozbawionym lśniących drobinek, zwracały uwagę między innymi na pokazach Prabal Gurung, Naeem Khan, Sportmax, Byblos, Zadig & Voltaire, czy Anterprima. 

Britney Spears, 1999 / Getty Images

Kiedyś błyszczący efekt uzyskiwałyśmy głównie za pomocą produktów dołączanych do kolorowych miesięczników dla nastolatek, dzisiaj oferta kosmetyków tego typu jest znacznie szersza i to na każdym możliwym poziomie cenowym. Przezroczysty albo subtelnie koloryzujący błyszczyk nie tylko stworzy najbardziej pożądany efekt „glossy lips”, ale też optycznie powiększy usta. 
P.S. Wartą rozważenia alternatywę dla klasycznych błyszczyków stanowią odżywcze olejki do ust. My w kosmetyczkach mamy między innymi Instant Light Lip Comfort Oil z oferty marki Clarins (zakochacie się w jego żelowej konsystencji!) oraz ten bogaty w witaminę E oraz autorską kompozycję olejków jojoba, z awokado i kokosa od Avon:   

Sprawdź też: Modny makijaż ust [trendy jesień-zima 2019/2020]

Sposób 3: Krem do zadań specjalnych 

Błyszczyk to najbardziej oczywisty, ale nie jedyny sposób wykonanie „szklanego” makijażu ust. Ten ostatni to sprawdzony trik modelek, które ze względu na częste podróże samolotem i długą pracę przed kamerą wydają się być wyjątkowo narażone na widoczne przesuszenie ust.

Anterprima / Imaxtree

Aby uzyskać modny  szklany efekt, pójdźcie za ich przykładem i zamiast błyszczącej pomadki, nałóżcie na usta grubą warstwę kremu o kleistym, tłustym filtrze. Jednym z najpopularniejszych jest oczywiście Eight Hour Cream od Elisabeth Arden, ale śmiało możecie skorzystać każdego innego, który macie już w swojej kosmetyczce. Doskonale wypadnie w tej roli także urodowy sekret naszych babć, czyli wazelina. Dostaniecie ją w każdej aptece. 

Czytaj też: Glass skin, czyli efekt szklanej cery – jak go uzyskać? Instrukcja w 5 krokach