Przez wiele lat była głownie kojarzona z serialem "Z Archiwum X", gdzie wcielała się w agentkę FBI. Głośno było również o jej roli w miniserialu "Upadek", w którym zagrała policjantkę szukającą seryjnego zabójcy młodych kobiet (w tej roli Jamie Dornan). W filmografii Gillian Anderson, bo o niej mowa, znajdziemy również takie produkcja jak "Hannibal", "Johnny English Reaktywacja", "Stan kryzysowy", "Wojna i pokój", "Amerykańscy Bogowie", "Szpieg, który mnie rzucił", czy ostatni hit Netfliksa, a mianowicie "Sex Udecation". Teraz okazuje się, że 50-letnia Amerykanka otrzymała angaż do kolejnego serialu sygnowanego przez słynną platformę streamingową. Chodzi o "The Crown"!

Gillian Anderson zagra w "The Crown"! Wiemy w kogo się wcieli

Choć nadal nie znamy daty premiery 3. sezonu "The Crown" (spodziewamy się jedynie, że kolejne odcinki pojawią się jeszcze w tym roku), brytyjscy dziennikarze ujawnili, że ekipa już pracuje nad kolejną serią. To właśnie w 4. sezonie mamy zobaczyć Gillian Anderson. Domyślacie się o jaką rolę chodzi? Gwiazda odegra legendarną postać Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii w latach 1979-1990. "Żelazna Dama" była pierwszą kobietą premier oraz politykiem z najdłuższym stażem na tym stanowisku we współczesnej historii tego kraju.

"The Crown": szczegóły dotyczące kolejnych odcinków

Przypomnijmy,  w nowym "The Crown" zobaczymy zupełnie inną obsadę. Skąd ten pomysł? Twórca słynnego serialu, Peter Morgan stwierdził, że ci sami aktorzy nie mogą wcielać się w osoby starsze od nich o 30 (czy więcej) lat. "Nie możesz oczekiwać od kogoś młodszego, że dobrze zagra osobę w średnim wieku" - powiedział w jednym z wywiadów. Dlatego Olivia Colman zastąpiła Claire Foy (za tę rolę otrzymała statuetkę Złotego Globa w 2016 roku).  Helena Bonham Carter to "nowa" księżniczka Małgorzata, księciem Karolem został Josh O’Connor, a w rolę księcia Filipa wcieli się Tobias Menzies ("Underworld: Wojny krwi", "Outlander", Terror"). Ta ostatnia postać wzbudzała najwięcej emocji. Najpierw twierdzono, że angaż otrzyma Paul Bettany, a potem Hugh Laurie

Kolejne odcinki "The Crown" skupią się na wydarzeniach z lat 60. ubiegłego wieku. Podobno Netflix zamówił aż 6. sezonów tej produkcji.