Szukasz filmu erotycznego, który możesz (bez wstydu) obejrzeć w duecie? Erotyka w X muzie nie musi oznaczać porno. Wartościowych filmów, które są jednocześnie niebanalne i pełne seksu powstaje coraz więcej. To często dramaty wyreżyserowane przez najzdolniejszych reżyserów i reżyserki.

Filmy, które warto obejrzeć we dwoje: Basen, Służąca, Życie Adeli i inne

Jednym z takich filmów jest dzieło Davida Lyncha "Mulholland Drive", które 200 krytyków z całego świata uznało za najlepszy film XXI wieku. Z kolei, scena seksu między bohaterkami odgrywanymi przez Naomi Watts i Laurę Harring jest uznawana za jedną z najlepszych w historii kina. Erotycznych wątków rozgrywających się między kobietami jest jednak o wiele więcej. Wystarczy przypomnieć kinowy przebój z 2016 roku "Służąca" opowiadający zawiłą i pełną niespodzianek historię relacji arystokratki i (podstawionej) służącej. Nie wypada też nie wspomnieć o "Życiu Adeli" z Léą Seydoux nagrodzonym Złotą Palmą w Cannes.  Film zasłynął z wyjątkowo realistycznych scen lesbijskiego seksu. W przypadku tej produkcji aktorki w intymnych scenach mogły liczyć na pomoc dublerek. Inaczej było podczas realizacji "Love", w którym większość czasu zajmują sceny, w których aktorzy naprawdę uprawiali seks. Jest nawet stosunek płciowy pokazany "od środka", w finale penis eksploduje w widzów strumieniem spermy. Zbyt perwersyjnie? Jeśli lubicie się bać, to warto we dwoje obejrzeć "Podwójnego kochanka". Krytycy porównali film Françoisa Ozona do wczesnych produkcji Romana Polańskiego, a The Telegraph napisało, że thriller "na każdej płaszczyźnie bije na głowę 50 Twarzy Greya”. Ten sam reżyser ma na koncie głośny "Basen".To historia autorki kryminałów, która udaje się na wakacje do Francji, gdzie poznaje córkę swojego wydawcy. Początkowy chłód w relacjach między kobietami przerodzi się w coś głębszego. Wraz z odkryciem przez główną bohaterkę tytułowego basenu, obudzi się w niej głęboko ukryte pożądanie. Na koniec film, który edukuje, jak powinna wyglądać dobra "gra wstępna" i jest wizualizacją fantazji o seksie z nieznajomym. W "9 i pół tygodnia" oglądamy, jak Mickey Rourke karmi truskawkami, mlekiem i bitą śmietaną Kim Basinger. Namiętny romans pomiędzy rozwiedzioną trzydziestolatką i maklerem z czasem zamienia się w toksyczną relację. Film został zmiażdżony przez krytykę, ale widzowie go pokochali. "Call me by your name" z 2017 roku szybko stał się światowym fenomenem, a z głównych bohaterów - Armie Hammera i Timothée Chalameta zrobił gwiazdy. Oscarowy dramat to historia miłosna nastoletniego Elio i doktoranta Oliviera, który spotykają się w maleńkim włoskim miasteczku. Film aż kipi od męsko-męskiej namiętności osadzonej w przepięknej scenerii.  Więcej filmów, które warto obejrzeć we dwoje znajdziecie w galerii >>>

 

Komedie romantyczne 2019 >>

Filmy o gejach. Te tytuły warto obejrzeć. Czytaj więcej >>>

Dobre filmy 2020. Co trzeba zobaczyć? Poznajcie filmy warte obejrzenia >>