Odkąd Netflix zaprezentował zwiastun „Perswazji” z Dakotą Johnson w roli głównej, w sieci pojawia się wiele niepochlebnych opinii. Ich autorami są zagorzali czytelnicy ponad wszystko ceniący sobie twórczość Jane Austen. Każdy fandom, nawet ten zgromadzony wokół postaci z XIX wieku, kieruje się swoimi (restrykcyjnymi) zasadami. Dla pobocznego obserwatora mogą wydawać się one wyolbrzymione, ale kto z nas nigdy nie uległ książce, filmowi czy albumowi muzycznemu na tyle, żeby traktować je jako nienaruszalną świętość? Tym razem to wielbiciele angielskiej pisarki poczuli, że nowa produkcja naruszyła nieprzekraczalne granice. Co dokładnie wywołało ich niezadowolenie? Chodzi o spłycanie przekazu książki i zbyt wyraźne inspirowanie się popkulturą.

Fani Jane Austen krytykują „Perswazje” z Dakotą Johnson

Wplatanie do filmów z epoki elementów współczesnych nie jest nowym zabiegiem artystycznym. Wystarczy przypomnieć sobie conversy w „Marii Antoninie” Sofii Coppoli. Zdarzało się, że historie napisane przed laty całkowicie przenoszono na grunt teraźniejszości. Miało to miejsce, chociażby w „Sherlocku” z Benedictem Cumberbatchem. W takim razie, jakie zarzuty padają pod adresem twórców „Perswazji”?

Zdaniem krytyków najdojrzalsza powieść Austen została sprowadzona do komediowych scen i miałkich dialogów. Chociaż książka ostatecznie kończy się happy endem, to brakuje jej humoru, w który obfitowały poprzednie dzieła autorki. Na kartach powieści dominują smutek i żal wynikające z podjętych przed laty decyzji. Tymczasem w zwiastunie widzimy sceny inspirowane serialem „Bridgertonowie” czy… „Bridget Jones”.

Wyważona fabuła oparta na osobistych doświadczeniach autorki ustąpiła miejsca żartom. Według komentatorów postacie nie porozumiewają się językiem Jane Austen, ale tekstami rodem z memów. Internauci oskarżyli autorów scenariusza o strach przed podejmowaniem trudnych tematów i słaby warsztat pisarski.

Niektórym nie spodobało się również przełamanie czwartej ściany, czyli zabieg, na którym w dużej mierze opierał się sukces „House of Cards” – pierwszego dużego hitu Netfliksa. 

Ci niezwiązani szczególnie mocno z twórczością Austen, czy też dopiero odkrywający świat kina kostiumowego, z pewnością będą bawić się świetnie podczas seansu. Inni będą musieli potraktować film z przymrużeniem oka. My już ustawiłyśmy przypomnienie o premierze!