O tym, że Emilia Clarke miała kłopoty ze zdrowiem podczas kręcenia "Gry o tron" wiemy od kilku tygodni. Pod koniec marca gwiazda serialu przyznała się, że myślała nawet o rezygnacji z roli Daenerys Targaryen. Trudno sobie to wyobrazić, bo przecież fani książek George’a R.R. Martina i produkcji HBO uwielbiają 32-latkę. Okazało się, że powodem były tętniaki mózgu. W 2011 roku, już po nakręceniu pierwszego sezonu "Gry o tron" u Brytyjki pękła tętnica. "W momencie, gdy moje dziecięce marzenia zaczęły się właśnie spełniać, niemal straciłam sprawność psychiczną, a nawet życie. Aż do teraz, nigdy nie opowiadałam publicznie tej historii" - wyznała Clarke w swoim eseju opublikowanym przez The New Yorker. "Problem" powrócił dwa lata później, co więcej, tętniak był jeszcze większy. Emilia Clarke musiała poddać się kolejne operacji, a to wiązało się z kolejnymi traumatycznymi i bolesnymi przeżyciami. Clarke wyznała, że dostawała ataków paniki, a w trakcie trasy promocyjnej musiała dostawać morfinę bo ból był tak wielki. O swojej walce postanowiła opowiedzieć w wywiadzie telewizyjnym dla CBS Sunday Morning.

Emilia Clarke pokazała zdjęcia ze szpitala, gdy walczyła o życie

Oprócz traumatycznych wspomnień, Emilia Clarke ujawniła również prywatne zdjęcia z tamtego okresu. Widać na nich w jakim stanie była aktorka. Zmęczenie, smutek, ból - to wszystko widać w jej wyrazie twarzy na fotografiach wykonanych telefonem. "Podczas drugiej operacji okazało się, że część mojego mózgu jest obumarła. Lekarze nie wiedzieli za co odpowiada ta część, więc dosłownie stali nad stołem operacyjnym i zastanawiali się czy to część dotycząca koncentracji czy widzenia peryferyjnego" - powiedziała Emilia Clarke w trakcie rozmowy z dziennikarką Tracy Smith.

"A co jeśli nie będę mogła dłużej grać? Wpadłam w paranoję" - dodała. 

screen CBS/archiwum prywatne

Po ostatnim zabiegu Emilia Clarke przechodziła przez stan przygnębienia, udało jej się to przezwyciężyć poprzez pracę na planie. Gwiazda wciela się w przecież silną kobietę, która z biegiem historii staje się świetną przywódczynią.

Ze względu na te traumatyczne przeżycia, Clarke postanowiła stworzyć organizację charytatywną o nazwie SameYou. Akcja ma na celu podniesienie świadomości i wsparcie dla osób z urazami mózgu.