Kremy typu BB błyskawicznie opanowały polski rynek, a na wiosnę powracają ze zdwojoną siłą. Pokusa zastąpienia kremu i podkładu przez jeden produkt jest ogromna, zwłaszcza gdy robi się cieplej i chcemy uniknąć efektu zimowej maski. Z pomocą przychodzą nam produkty typu BB, początkowo stosowane jako kosmetyk dla osób po inwazyjnych zabiegach na twarz. Formułę opracowała niemiecka dermatolog Christine Schrammek w 1967 r. Pierwszy krem BB miał wspierać gojenie, chronić przed promieniami słońca i jednocześnie maskować zaczerwienienia.

Nazwy "krem typu BB" używamy świadomie, bo zagorzałe wielbicielki gatunku będą kłócić się, że prawdziwy blemish balm musi pochodzić z Korei Południowej. To w Azji kosmetyki tego typu są najbardziej popularne, co przekłada się na duży wybór i wysoką jakość. Koreańskie BB prawie zawsze mają wysoki filtr przeciwsłoneczny. W zachodniej wersji filtr jest na ogół wprost proporcjonalny do ceny - te tańsze bywają go pozbawione.

Jak wybrać krem BB? My testujemy produkty zachodnie, dużo łatwiej dostępne na polskim rynku.

Na początek GIVENCHY >>>