Drzewa w miastach oprócz walorów estetycznych i pozytywnego wpływu na środowisko, przynoszą spore oszczędności. Brytyjski Urząd Statystyczny udostępnił raport, w którym szacuje się, że drzewa w Londynie dzięki schładzaniu powietrza pomogły zaoszczędzić w latach 2014-2018 ok. 5 miliardów funtów. Dodatkowo drzewa pomagają utrzymać temperaturę na "znośnym" poziomie, co zapobiega stratom wydajności pracowników. Władze Londynu wskazują też oszczędności wynikające z usuwania przez drzewa zanieczyszczeń w naturalny sposób. Do tego warto dodać jeszcze jeszcze brak konieczności zapewnienia odpływu części wody deszczowej. Jednak nie wszystkie drzewa są sobie równe, jeśli chodzi o chłodzenie i absorpcję dwutlenku węgla:

Często, gdy stare drzewo jest zagrożone usunięciem, słyszysz: „Posadzimy dziesięć drzew, aby je zastąpić”. Ale młodsze, mniejsze drzewa nie pochłaniają takiej samej ilości węgla, a po pięciu lub dziesięciu latach są o wiele łatwiejsze do pozbycia się – mówi Phil Wilkes z University College London, autor badania analizującego absorpcję dwutlenku węgla przez londyńskie drzewa.

Polscy aktywiści od lat apelują do władz miast o zaprzestanie betonowania placów i wycinanie drzew. Przecież wysokie temperatury doskwierają w szczególności mieszkańcom miast. Najgorzej jest w miejscach, gdzie dominuje gęsta zabudowa i beton, czyli w centrach. Tworzą się tam tzw. wyspy ciepła. Nagrzewają się chodniki, ulice i wieżowce, a potem ciepło kumuluje się i podwyższa temperaturę. Dodatkowo energia nie ma odpowiedniego ujścia, a rozgrzane elementy miejskiego krajobrazu bardzo wolno oddają ciepło. Sytuacja byłaby inna, gdyby w centrach miast było więcej drzew. 

Ostatnio w mediach głośno było o pomyśle wybetonowania lessowego Wąwozu Czarnego w Kazimierzu Dolnym. Absurdalne? Pomimo krytyki ekspertów i protestu ludzi z całej Polski, samorząd wąwóz wybetonował i teraz wygląda tak: 

 

 

Użytkownicy Twittera pokazują też inne przykłady polskiej "betonozy":

 

 

 

Źródło: citylab.com