Amerykanki nie wyobrażają sobie już bez nich demakijażu. A świat mody jest od nich wręcz uzależniony. Najbardziej znaną, kultową już szczoteczką elektryczną do twarzy, Clarisonic, nałogowo oczyszczają twarz m.in.: Kate Moss, Gisele Bündchen i Tom Ford. Od niedawna dostępne w Polsce, robią u nas prawdziwą furorę. Czy naprawdę są tak genialne, że warto porzucić dla nich płyn micelarny? Sprawdzamy.

Jeśli marzysz, by twoja doba magicznie wydłużyła się o kilka godzin, na pewno pokochasz ten gadżet. Umycie nim twarzy zajmuje dokładnie minutę. Z zegarkiem w ręku. Wystarczy odrobina żelu do twarzy, woda i superszybkie obroty szczoteczki (do 400 na minutę!), które działają na skórę jak masaż. Lekko ją pilingują, dotleniają i skrupulatnie usuwają wszystkie zanieczyszczenia. – O wiele dokładniej niż tradycyjny demakijaż. Który – nie oszukujmy się – rzadko wykonujemy na- prawdę starannie. A pozostawione na skórze resztki makijażu mogą powodować powstawanie krostek czy podrażnień – wyjaśnia dr Maria Noszczyk, dermatolog z kliniki Melitus.

Coś w tym jest. W końcu supermodelka Victoria’s Secret, Lily Aldridge, twierdzi, że po pokazie tylko Clarisonikiem może błyskawicznie usunąć grubą warstwę podkładu z twarzy. Jednak czy to na pewno najlepsza metoda oczyszczania dla każdej skóry, nawet bardzo wrażliwej? Teoretycznie tak, bo większość szczoteczek ma wymienialne końcówki. Od superpilingujących po te ultradelikatne. Jednak dermatolodzy doradzają ostrożność. Jeśli masz cerę naczyniową, wrażliwą, atopową, alergiczną, krostki czy podrażnienia, to nie jest najlepszy gadżet dla ciebie. – Rewelacyjnie za to sprawdza się przy skórze grubej i łojotokowej, którą trudno dobrze oczyścić i która słabo wchłania przez to składniki aktywne z kosmetyków. Jeśli przed nałożeniem kremu umyjemy twarz szczoteczką, ten zadziała o niebo lepiej – doradza dr Ewa Chlebus, dermatolog z Nova Derm. Działa też cuda na skórze dojrzałej, po pięćdziesiątce. Mycie szczoteczką wpływa na nią jak energetyzujący masaż, po którym preparaty przeciwzmarszczkowe wchłaniają się z podwójną mocą. – Poprawę najbardziej widać na szyi i dekolcie – dodaje dr Chlebus.

Pamiętaj tylko, by używać szczoteczki z głową. Grubą skórę można śmiało oczysczać w ten sposób dwa razy dziennie. Tak robi większość Amerykanek. Chyba że za oknem przygrzewa akurat mocne słońce lub szaleje silny wiatr. – Wtedy rano umyj twarz tradycyjnie, a szczoteczką dopiero wieczorem. Skóra lepiej poradzi sobie z ekstremalną pogodą – podpowiada dr Noszczyk. A przy bardzo delikatnej cerze mycie szczoteczką traktuj raczej jak piling niż alternatywę dla mycia twarzy. Wykonywany maksymalnie dwa razy w tygodniu.

1. Obrotowa Skinvigorate Mary Kay, 279 zł, 2. VisaPure Philips, 679 zł,3. Soniczna Mia 2 Clarisonic, 625 zł  

Tekst Olga Piontek